Nazistowskie Bazy na Antarktydzie

Posted: 7 Sierpień 2012 in Tajemnice
Tags: , , , , , , , , , , , ,

“Być może w celu zaprogramowania i przygotowania ludzkości na “wstrząsające całą Ziemią ujawnienie” które może nadejść w przyszłości w każdej chwili …

 

Adrian Salbuchi jest analitykiem politycznym, pisarzem i komentatorem telewizyjno-radiowym w Argentynie. www.asalbuchi.com.ar

Maj 1945 roku – wielki admirał Karl Dönitz – dowódca floty łodzi podwodnych Trzeciej Rzeszy, niezwykle utalentowany człowiek namaszczony przez samego Hitlera na swojego następce – rozkazał generałom Alfredowi Jodlowi oraz Wilhelmowi Keitelowi podpisać bezwarunkową kapitulację we francuskim Reims oraz zaakceptować pełną okupację Niemiec, tym samym kładąc kres istnieniu Trzeciej Rzeszy.

Proszę wyobrazić sobie jakie konsekwencje miałoby ujawnienie informacji że główne niemieckie bazy znajdujące się poza granicami Niemiec nie były wliczone w ustalenia traktatu pokojowego, a przywódcy Trzeciej Rzeszy mogli wywieźć większość opracowanej przez nazistów technologii – w tym ich najważniejsze i ściśle ukrywane projekty – do odległych, bezpiecznych miejsc… na przykład na Antarktydę.

Dziwnym zbiegiem okoliczności (albo może nie tak dziwnym) tajemnicze spotkania i przypadki obserwacji UFO, tak jak te opisywane przez personel argentyńskiej bazy na Antarktydzie w 1981, stały się powszechne we wszystkich częściach świata zaraz po kapitulacji Niemiec – na niebie USA, Wielkiej Brytanii, Argentyny, Południowej Afryki, Chile, Brazylii i innych. Najwyraźniej przez wszystkie te lata USA, Brytania i zachodnie potęgi były bardzo zajęte zaprzeczaniem i ukrywaniem prawdy o epizodach tego typu – jak w przypadku Roswell, Wright-Patterson Air Force Base i Strefy 51.

Czy Hollywood i przemysł filmowy miały za zadanie zaszczepić ludziom powszechną wiarę w mityczne “wyjaśnienie” natury obiektów UFO, czyli że są one statkami “z innych światów”?

Innymi słowy, czy Hollywood i w ogóle cały biznes Sci-Fi nie karmił nas specjalnie historiami o kosmitach, zaspokajając naszą wyobraźnię, pragnienia a nawet obawy?

Pomyśl o tym: przez ostatnie 67 lat Hollywood zaserwowało nam każdy możliwy do wyobrażenia wizerunek kosmity (a także takie których sami byśmy nie wymyślili): zieloni marsjanie, pokojowe ET, wojownicy Klingonowie, galaretowaci kosmici, spiczastouszego Spocka, kosmitów obślinionych, potężnych, mniej potężnych, radosnych, zabójczych…

Dlaczego to robili? Być może w celu zaprogramowania i przygotowania ludzkości na “wstrząsające całą Ziemią ujawnienie” które może nadejść w przyszłości, w każdej chwili, podczas którego światowe media staną na głowie ze swoimi “informacjami z ostatniej chwili” o tym że USA, Wielka Brytania i ich sojusznicy są w kontakcie z “zaawansowanymi technologicznie istotami z innego świata…”

Naturalnie gdy ci “kosmici” powiedzą “zabierzcie nas do swojego przywódcy” będzie to oznaczało spotkanie z Obamą, Cameronem, Holande, Netanjahu i innymi “wiarygodnymi zachodnimi przywódcami” (raczej nie będą pytać o Putina, Hu-Jintao i Ahmadineżada…).

Gdyby coś takiego wydarzyło się dzisiaj, uwierzyłaby w to wieksza część opinii publicznej. Wielu zakrzyknęłoby “wiedziałem! Wiedziałem o tym od początku!” Oczekiwania ludzi byłyby ogromne, jednocześnie też przewidywalne i możliwe do kontroli.

Ale spójrzmy teraz na drugą stronę tej monety i wyobraźmy sobie co by się stało gdyby zachodnie potęgi zmuszone zostałyby do powiedzenia czegoś bardziej prawdopodobnego i racjonalnego – czyli że TAK, to tajemnicze UFO istnieje, ale NIE, to nie są żadni marsjanie – tylko niemieckie pojazdy stworzone przez tą paskudną Trzecią Rzeszę oraz jej potomków, posiadających tak duże możliwości techniczne że mogą bezpiecznie przelecieć nad każdym miastem i bazą wojskową w USA, Anglii, Rosji, Chinach i każdym innym miejscem jakim sobie zapragną.

O wiele trudniejszym do wytłumaczenia byłoby dlaczego Niemcy, posiadające taką potęgę technologiczną:

(a) nie użyły jej w 1945 do wygrania wojny przez Trzecią Rzeszę

(b) nie użyły jej do utworzenia powojennej Czwartej Rzeszy, którą kiedyś według Amerykanów miał utworzyć argentyński prezydent Juan Peron, zaraz po tym jak został prezydentem w 1946

(c) nie użyły jej nigdy po II wojnie światowej, ani w celach wojskowych ani politycznych.

Coś takiego rozerwałoby na strzępy całą oficjalną “historię” współczesną i podsycane przez Hollywood wyjaśnienia że Hitlerowi i SS chodziło tylko o wojnę, tortury, morderstwa i ludobójstwo.

Musieliby powiedzieć prawdę o tym co NAPRAWDĘ spowodowało II wojnę światową, prawdę o tym dlaczego alianci oddali Europę Wschodnią pod radziecką strefę wpływów, o tym jak wywołali setki wojen po 45-tym kosztujących życie ponad 100 milionów ludzi (i ta liczba wciąż rośnie), prawdę o tym na czym polegał sukces nielichwiarskiego, opartego na wartości pracy systemu monetarnego Niemiec i o wielu innych niewyjaśnionych (dla nich) zagadkach [związanych z II wojną światową]…

Wiedzą doskonale że to dla nich zbyt dużo, można więc wyczytać między wierszami że wolą pozostać przy lansowaniu teorii o zielonych marsjanach i przemilczeć wszystko inne…

Ten strach jest tak duży, ponieważ najwyraźniej nie wiedzą co planują ludzie dysponujący tymi pojazdami … (Pan Salbuchi zapewne nie wie wszystkiego o propagandzie UFO, ale czytelnicy być może będą mogli uzupełnić te luki przynajmniej częściowo dzięki zapoznaniu się z artykułami zkategorii “UFO” – przyp. Rad).

Widzicie, nawet telewizja Russia Today podała informacje o pewnym raporcie dotyczącym Jeziora Wostok: “… przełom w badaniach dał nową nadzieję ludziom szukającym tajnej bazy nazistów w pokrywie lodowej jeziora Wostok. Wielki admirał Karl Donitz powiedział Adolfowi Hitlerowi w roku 1943:Niemiecka flota podwodna jest dumna z tego że stworzyła dla Fuhrera fortece bez skazy na drugim końcu świata.” Spekulowano nawet że szczątki Hitlera i jego żony Ewy Braun zostały przetransportowane do tej bazy. Być może badaczom uda się teraz odnaleźć bazę niedaleko jeziora, choć wydaję się to raczej nieprawdopodobne.”

Dodajmy że okręty podwodne admirała Dönitza wypłynęły z Niemiec i europejskich baz nadmorskich pod koniec II wojny światowej. Niektóre z nich zniknęły. Cztery okręty dopłynęły do Argentyny, niedaleko od Antarktydy, w czasie gdy Peron był wiceprezydentem. Dwa okręty – U977 i U530 – dopłynęły do wód w pobliżu nadatlantyckiego miasta Mar del Plata, bazy argentyńskiej floty okrętów podwodnych. Tajemniczy ładunek który przewoziły został zabrany, załoga internowana a zardzewiałe okręty przejęte w późniejszym okresie przez władze USA.

Adrian Salbuchi  tłumaczenie Radtrap

Możliwość komentowania jest wyłączona.