vrildi 

Wszystkie rodzaje zła co jakiś czas muszą wyjść na powietrze ze swoich podziemi i jaskiń,  w których przygotowują się na Bitwę opisaną w Objawieniach św. Jana

Pamiętacie Georga Lucasa i jego “moc”? Skąd się wziął ten pomysł? Może czytał za dużo książek w tym temacie? Lubił tych samych autorów co naziści?

Słyszeliście kiedyś o Marii Orsik i Wiedzmach Vril?

Towarzystwo Vril, Świetlista Loża i realizacja Wielkiego Dzieła

Vril Society Emblem

Towarzystwo Vril czy też Luminous Lodge (Świetlista Loża) łączyło ideały polityczne Illuminati z hinduistyczną mistyką, teozofią i kabałą. Była to pierwsza niemiecka organizacja nacjonalistyczna która użyła swastyki jako swego emblematu, łączącego wschodni i zachodni okultyzm. Towarzystwo Vril promowało idee podziemnego i matriarchalnego systemu, socjalistycznej utopii rządzonej przez nadludzi kontrolujących tajemniczą energię nazywaną Vril (Vril Force).

Założono je w roku 1918 na sekretnym spotkaniu w Monachium (Bawaria).

Grupa okultystów i niemieckich socjalistów spotkała się w sekrecie w celu stworzenia potężnego Wewnętrznego Kręgu nazywanego Wszechniemieckim Towarzystwem Metafizycznym – inaczej Towarzystwem Vril.

Jednym z dwóch głównych założycieli był  Deitrich Eckhart o którym mówiono że posiada “bardzo dużą siłę perswazji”, dostrzegalną zwłaszcza w jego anty-semickich pracach. Był najbliższym przyjacielem Adolfa Hitlera i wierzył że przeciera drogę dla nowego Zbawcy Niemiec. W pewnym sensie człowiek ten był geniuszem, spędził jednak sporo swojego życia w zakładach dla obłąkanych do których wracał co jakiś czas.

Znany był też ze swojego osobliwego pseudonimu w obrębie kręgu: Jana Chrzciciela. Wiemy z Biblii że Jan był zwiastunem  Mesjasza Jezusa.

Maria Orsic

Tak więc, Eckhart widział w Hitlerze nowego Mesjasza Niemiec.

Dwóch mężczyzn, twórców Towarzystwa, było związanych ze sobą przez dwie kobiety – Marię Orsic (Oršič – na lewo) oraz kobietę o pseudonimie Sigrun. Obie były medium, odpowiedzialnymi za odkrywanie ukrytych tajemnic okultystycznych i zbieranie mocy Vril.

Był to czas “fizycznego mediumizmu” – poruszały przedmioty własną wolą, lewitowały, miały też produkować na swoim ciele substancję zwaną ektoplazmą. Jedna z medium [Maria Orsic] miała podczas transu przewidzieć przyjście nowego mesjasza i użyć przy tym imienia Adolf Hitler.

Towarzystwo Vril posiadało w swoich szeregach wielu prominentnych nazistów, w tym Hitlera, Hermana Goeringa i Himmlera. Towarzystwo było podstawą całej Partii Nazistowskiej i połączonych z nią tajnych organizacji. Grupa ta istnieje po dziś dzień mimo upłynięcia już ponad 100 lat. Jej członkowie wierzą że mogą żyć wewnątrz Ziemi i “lecieć” do odległych gwiazd w konstelacji Byka (Aldebaran) dzięki energii Vril.

Wierzą też że pewnego dnia obejmą władzę nad światem.

Mroczne Bractwo – Nazistowski kult

Towarzystwo Vril chciało osiągnąć doskonałość rasy aryjskiej. Okultyści Vril pracowali w sekrecie robiąc wszystko co w ich mocy dla promowania idei potęgi aryjskiej: od niszczenia ludzi na polu politycznym do wywoływania “duchów zmarłych”, urządzania orgii i składania ofiar z ludzi.

To co czyniło tych ludzi unikalnymi (niestety, nie były to ofiary z ludzi – praktyka ta stosowana jest przez wszystkie mroczne tajne stowarzyszenia od zarania dziejów i stosowana jest dalej)  to ich obsesja na punkcie mocy Vril. Była to uniwersalna siła mogąca robić wszystko, zarówno niszczyć jak i leczyć. Jest to koncepcja zbliżona do hinduskiej prany i chińskiej chi – energia życiowa przepływająca przez nas wszystkich. Towarzystwo Vril wierzyło że może kontrolować tą energię i wykorzystywać ją do zdobycia materialnej potęgi.

Niezmordowanie poszukiwali mocy. Zdobycie nadnaturalnych mocy może wymagać nadnaturalnych wysiłków. Dla wzmacniania swej kontroli nad Vril stosowano szereg praktyk w tym medytację i tzw. magię seksualną (sex majik) której stosowanie ma za sobą długą historię sięgającą czasów średniowiecznych czarownic. Mówi się że Towarzystwo używało magii seksualnej do “przyzywania” mocy Vril.

Najmroczniejszą stroną Vril było jednak ich przeświadczenie że nic nie aktywuje tak dużej mocy jak ofiara z dziecka.

Po I wojnie światowej w Bawarii żyło wiele osieroconych dzieci a ich zniknięcie mogło przejść bez echa. Vril postrzegali je jako bramy między światem astralnym i materialnym. Nie można było wyzwolić takiej mocy z dorosłej ludzkiej ofiary, dlatego dzieci wydawały się dla ich celów idealne.

Ofiary z ludzi to nie jedyne dziwne wydarzenia z tamtych czasów…

Maria Orsic, pochodząca z Zagrzebia, otrzymywała wiadomości od aryjskich “kosmitów” (demonów) żyjących w Alpha Tauri w systemie Aldebaran.

Według nich “kosmici” ci odwiedzili Ziemię i osiedli w Sumerze, słowo vril zaś pochodzić ma od antycznego sumeryjskiego Vril-Il [Jak bóg]. Towarzystwo uczyło technik koncentracji zaprojektowanych w celu obudzenia mocy Vril, a ich głównym celem było zbudowanie Raumflug [statku kosmicznego] i dostanie się do Aldebaranu. Aby to osiągnąć dołączyli do Towarzystwa Thule – wspólnie rozpoczęli ambitny projekt stworzenia między-wymiarowych statków opartych na przekazach od “kosmitów” z Aldebaran. W pózniejszym okresie członkowie Vril twierdzili że odbyli lot w Jenseitsflugmaschine [Maszyna latająca z innego świata] i Vril Flugscheiben [Latające dyski].

Szefowymi Vril były kobiety-media, dowodzone przez Orsic. Wszystkie nosiły długie włosy splecione w koński ogon, wierzyły że spełniają one funkcje kosmicznej anteny odbierającej przekazy z innego świata [plemiona rdzennych Amerykanów również wierzyły że włosy są jak antena łącząca ze światem duchowym, dlatego nosili je długie].

Maria Orsic

Wraz z dojściem Hitlera do władzy w roku 1933, zarówno Thule jak i Vril otrzymały wsparcie finansowe ze strony rządu na rzecz kontynuowania programu budowy statków kosmicznych i maszyn wojennych. Członkowie towarzystw Thule i Vril zaczęli czcić Czarne Słońce, niewidzialne wewnętrzne światło wszechświata, generujące moc i komunikujące się z aryjskimi kosmitami poprzez channelingi. Te Czarne Słońce stało się ich bogiem odpowiedzialnym za istnienie mocy Vril, energii w formie przenikających wszystko fluidów kontrolowanych przez podziemną rasę Vril-ya, mających być potomkami ludu Atlantydy, oraz Aldebarańczyków [upadłych aniołów/demonów, maskaradujących jako Gwiezdni Bracia. To jest zródłem tak dużej popularności channelingów w obrębie wyznawców New Age, komunikujących się z Braćmi z Gwiazd i Federacją Galaktyczną. Nazistowska teozofia i mitologia Vril została przepakowana na nowo i ukazana jako doktryna „miłości i światła” dla New Agowców, nie mających pojęcia że dają się nabierać na te same kłamstwa co kiedyś naziści…]

Więcej Wiedzm Vril, komunikujących się z “kosmitami” z Aldabaran, w ten sam sposób w jaki dzisiejsze spirytystyczne media komunikują się z “Federacją Galaktyczną” (jak rozumiem jest to interpretacja artystyczna – przyp.tłum).

Vril Witches

Vril, moc Nadchodzącej Rasy – sir Edward Bulwer-Lytton [1871]

Znany ze swojej patetycznej prozy (“Była to mroczna i burzliwa noc…”) Bulwer-Lytton przetarł szlaki dla science-fiction swoją nowelą “Vril”, którą XIX-wieczni fani mitu Atlantydy (np. Scott-Elliot) wzięli bardzo poważnie. Vril jest tajemniczą energią używaną przez podziemną rasę Lyttona (ocalałych z Potopu) do zasilania swej zaawansowanej technologii. Historia ta została pózniej uznana przez szereg okultystów za prawdę.

Energia Vril

Książka Bulwer Lyttona “Nadchodząca Rasa” (rok 1871) opisuje zródło energii rasy Vril-ya. Nazywa ją Vril. Historia opisuje inżyniera kopalni znajdującego wejście do jaskini prowadzącej do podziemnego świata zamieszkałego przez zaawansowaną technologicznie rasę, która z wyglądu bardzo przypomina pre-rafaelitańskie przedstawienia aniołów (skrzydła itd.) Jest to bardzo dziwna książka napisana przez bardzo interesującą postać, która tak jak Bacon i Franklin,  łączona jest z masonerią i innymi organizacjami od Nowego Porządku Świata.

(…)

Wspomnijmy że znał ją bardzo dobrze Nikola Tesla i być może miała ona wpływ na jego wynalazki. “Nadchodząca Rasa” jest pierwszą książką która wspomina o robotach (wtedy jeszcze inaczej je nazywając).

(Jakkolwiek nieprawdopodobna dla wielu może się wydawać ta historia, to trzeba pamiętać że Nikola Tesla istniał naprawdę, tak samo zresztą jak jego niezwykłe wynalazki. To nie jest teoria spiskowa, to jest absolutny i niezaprzeczalny fakt. Co więcej – sam Tesla mówił o tym że te wynalazki nie są jego pomysłu – mówił że ich projekty otrzymuje z Innego Świata, z centralnego galaktycznego zródła informacji… czyżby była to inna nazwa dla “Czarnego Słońca”?)

Mniej więcej od 30 minuty:

Miała również wpływ na Hitlera, łączącego rasę aryjską z podziemną Vril-ya. Co do energii Vril… miała ona być również zródłem zasilania nazistowskich vimanów.

Czym jest vril? Wydaje się być czymś tożsamym z mocą Reichenbacha, orgonem Reicha itd. Opierając się na opisie Lyttona, jest to podstawowa siła, zródło wszystkich sił: grawitacji, magnetyczności, elektryczności itd. (…)

Tybetański generator energii Vril – vajra

Przedmiot ten możecie kupić w internecie, jest opisywany jako “niezwykle potężne metafizyczne narzędzie” generujące małe ilości energii Vril i używane przez szamanów do lewitacji.

Okultystyczne znaki robione dłońmi mają pomóc w aktywowaniu różnych aspektów “mocy”.

vajrametaphysics toolvajra vril tool

vajrapaniNa lewo: vajrapani

Podobno “duch opiekuńczy” Buddy, vajrapani jest niczym innym jak Lucyferem w jednym ze swoich przebrań. Tak tak, buddyzm posiada swoje bóstwa, niezależnie od tego co będą się starali wam wmówić jego praktykanci z niższych poziomów wtajemniczenia.

Zwróćcie uwagę na vajrę w jego prawym ręku.

Meksykańskie wiedzmy

Meksyk jest obecnie prawdziwym eldorado zjawisk paranormalnych.

Istnieje ogromny zbiór filmów i nagrań z vimanami/vailixi/merkabami i orbami z rejonu meksykańskiego dostępnych w internecie, a rząd meksykański wydaje się nie mieć żadnych problemów z ujawnianiem kolejnych nagrań tego typu (wliczając w to nagrania wojskowe).

Historie o wiedzmach są znane wszędzie, lecz najpopularniejsze są w górzystych regionach krajów latynoskich(…)

Niedawno w Meksyku i Hiszpanii widywano humanoida wędrującego w powietrzu bez użycia żadnego wehikułu.

Podobna sytuacja zdarzyła się ostatnio… na Białorusi.

Moc Vril łączona jest z historiami o średniowiecznych magach i wiedzmach… łączona jest też z rejonami Bliskiego Wschodu i tamtejszymi bajkami typu “latające dywany” i lewitujący zaklinacze węży.

Potem znowu podniosłem oczy i spojrzałem, a oto był unoszący się zwój. I zapytał mnie anioł: Co widzisz? Ja odpowiedziałem: Widzę unoszący się zwój dwadzieścia łokci długi i dziesięć łokci szeroki (ponad 10 metrów długości i szerokości). Wtedy rzekł do mnie: To jest klątwa, która spadała na cały kraj. Dlatego każdy złodziej według niej będzie potępiony i każdy krzywoprzysięzca według niej będzie potępiony. Zesłałem ją – mówi Pan Zastępów – i wchodzi do domu złodzieja, i do domu tego, kto fałszywie na moje imię przysięga, i pozostaje w jego domu, i niszczy go wraz z jego drzewem i jego kamieniami. Potem wystąpił anioł, który rozmawiał ze mną, i rzekł do mnie: Podnieś oczy i zobacz, co to wychodzi! Wtedy zapytałem: Co to jest? A on odpowiedział: To, co wychodzi, to jest efa. I dodał: Taki jest ich wygląd na całej ziemi. A wtem podniosła się ołowiana pokrywa i zobaczyłem kobietę siedzącą w efie. I rzekł: To jest bezbożność! I zepchnął ją do wnętrza efy, i rzucił na jej wierzch ołowianą pokrywę. Znowu podniosłem oczy i spojrzałem, a oto wyszły dwie kobiety, których skrzydła poruszał wiatr, a miały skrzydła jak skrzydła bocianie. I one podniosły efę między niebo a ziemię. Wtedy zapytałem anioła, który rozmawiał ze mną: Dokąd one zaniosą efę? I odpowiedział mi: Będzie dla niej wzniesiona świątynia w ziemi Sinear, a gdy będzie gotowa, postawię ją tam na cokole.(Zachariasza 5:9, Biblia Warszawska)

Według niektórych badaczy “efa” z Zachariasza jest opisem pojazdu typu vimana.

Fallenalien, tł. radtrap

Możliwość komentowania jest wyłączona.