Archive for the ‘Uncategorized’ Category

Prawda zarezerwowana jest tylko dla członków tajnych bractw.

phobos_monolith_Pal images (1) images (2) images (3) luna38_02 monoliths BuzzMasonMoon SpaceMasonicFlagMoonAldrin5 1979-moon-masonic-medallion ab7adadd EdwinBuzzAldrinAstronautFDC1 Freemason-Spaceman (23) mars Mars2 top21 23d space operations sq 66 af tencap special applications annuit ceptis dont ask information assurance jevovah_masons1 melior diabolous quem scies Nunquam ante numquam iterum omnis vestri substructio es servus ad nobis palladium at night primoris gravis ex occasus procul este profani si ego certiorem eaciam special projects supra summus Księżyc Księzyc2 uścisk ręki masońskiej

Motorola-Mobilty-nowe-logo

Reklamy

Czy znacie swój znak zodiaku? Większość uważa, że tak, ale po ostatnich obliczeniach , nic już nie jest tak pewne, zwłaszcza że znaków zodiaku, powinno być nie 12 a 13.
Tym brakującym jest Wężownik.

sm04-150dpi

Zodiak ma miejsce wtedy, gdy dana konstelacja stanowi tło dla ruchu Słońca, Księżyca i gwiazd po nieboskłonie. Dlatego Wężownik powinien mieć także swoje miejsce wśród innych znaków zodiaku, bo Słońce przechodzi przez tą konstelację od tysięcy lat.

Rozłożenie znaków zodiaku nie powinno być równomierne jak jest w tej chwili, a raczej odzwierciadlać czas jaki potrzebuje Słońce aby przejść astrologicznie przez daną konstelację. W przypadku Wężownika jest to niecałe 3 tygodnie, bo konstelacja ta ledwie „zawadza” o drogę Słońca po nieboskłonie i prawdopodobnie był to jeden z powodów dlaczego usunięto ją (w starożytnym Babilonie) z zodiaku.

13 znak zodiaku i obliczenia wywołały spore poruszenie w całym astrologicznym świecie i trwa teraz ożywiona dyskusja czy zaakceptować nowy model (który na dodatek został zaproponowany przez astronoma a nie przez astrologa) czy też pozostać przy starym.

Nowy podział znaków zodiaku wygląda tak:

Koziorożec: 20 Styczeń – 16 Luty
Wodnik: 16 Luty – 11 Marzec
Ryby: 11 Marzec – 18 Kwiecień
Baran: 18 Kwiecień – 13 Maj
Byk: 13 Maj – 21 Czerwiec
Bliźnięta: 21 Czerwiec – 20 Lipiec
Rak: 20 Lipiec – 10 Sierpień
Lew: 10 Sierpień – 16 Wrzesień
Panna: 16 Wrzesień – 30 Październik
Waga: 30 Październik – 23 Listopad
Skorpion: 23 Listopad – 29 Listopad
Wężownik: 29 Listopad – 17 Grudzień
Strzelec: 17 Grudzień – 20 Styczeń

Ophiuchus_constelation_PP3_map_PL

Gwiazdozbiór Wężownika (wikipedia)

Nazwa łacińska Ophiuchus
Dopełniacz łaciński Ophiuchi
Skrót nazwy łacińskiej Oph
Dane obserwacyjne (J2000)
Rektascensja 17 h
Deklinacja -8°
Charakterystyka
Powierzchnia 948 stopni kw.
Liczba gwiazd o obserwowanej wielkości gwiazdowej < 3 5
Najjaśniejsza gwiazda Ras Alhague (2,08m)
Gwiazdozbiory sąsiadujące
Herkules
Głowa Węża
Waga
Skorpion
Strzelec
Ogon Węża
Orzeł
Widoczny na szerokościach geograficznych
pomiędzy 90° S a 90° N.
Wężownik (łac. Ophiuchus, dop. Ophiuchi, skrót Oph) – wyraźny gwiazdozbiór znajdujący się w rejonie równika niebieskiego. W Polsce widoczny latem. Jest jedną z 48 konstelacji ptolemejskich.

sm05-075dpi

Wężownik jest utożsamiany z Asklepiosem, greckim bogiem sztuki lekarskiej, który miał moc wskrzeszania zmarłych. Hades, bóg świata zmarłych, bał się,że ta umiejętność jest zagrożeniem dla jego podziemnego państwa i poprosił Zeusa o interwencję. Zeus zabił Asklepiosa, ale umieścił wielkiego uzdrowiciela pośród gwiazdozbiorów jako Wężownika. Przedstawiany z ogromnym wężem towarzyszącym mu w zbieraniu ziół. Wąż ten jest oddzielnym gwiazdozbiorem, rozdzielonym na dwie części, Głowę Węża oraz Ogon Węża, właśnie przez gwiazdozbiór Wężownika.

Mimo że przez obszar gwiazdozbioru przebiega ekliptyka, Wężownika nie zalicza się w astrologii do gwiazdozbiorów zodiakalnych. Wynika to z tego, że granice tego gwiazdozbioru przecinają ekliptykę od stosunkowo niedługiego czasu – od standaryzacji gwiazdozbiorów w roku 1930. Przez gwiazdozbiór przebiega obecnie 18,6° ekliptyki – ponad 3/5 znaku Strzelca. Słońce wędruje na tle konstelacji pomiędzy 29 listopada a 18 grudnia.

Messier skatalogował siedem gromad kulistych. M 10 i M 12 leżą blisko środka gwiazdozbioru i obie można zobaczyć przez lornetkę. Lepszy widok to dwie wielkie i rozproszone gromady otwarte NGC 6633 i IC 4665.
Ro (ρ) Ophiuchi to gwiazda wielokrotna leżąca niedaleko Antaresa. Przez lornetkę można zobaczyć składnik A piątej wielkości i dwóch towarzyszy siódmej wielkości po obu jego stronach, składniki D i E można dostrzec przez mały teleskop.
Gwiazda podwójna 70 Ophiuchi składa się z żółtego i pomarańczowego karła, czwartej i szóstej wielkości gwiazdowej. Z kolei 36 Ophiuchi to para pomarańczowych karłów piątej wielkości gwiazdowej.
Gwiazda Barnarda to najsłynniejsza gwiazda w Wężowniku – druga pod względem odległości od Słońca. Jest to czerwony karzeł o jasności 9,5m. Mimo iż jest oddalony od Ziemi o zaledwie 5,9 lat świetlnych jest za słaba, by można ją zobaczyć bez teleskopu. Gwiazda Barnarda porusza się tak szybko na tle dalszych gwiazd (10,3″ na rok – czyli o 1° w ciągu 350 lat), że zmiany jej położenia są widoczne w ciągu kilku lat. Stąd pochodzi inna nazwa gwiazdy: Strzała.
Supernowa

W 1604 roku w gwiazdozbiorze nastąpił ostatni z trzech wybuchów supernowej zaobserwowanych w naszej Galaktyce, opisany m. in. przez niemieckiego astronoma Johannesa Keplera.Przyćmiewała ona wtedy wszystkie inne gwiazdy. Gwiazda obecnie 19m, nazwana na jego cześć Supernową Keplera, wówczas rozbłysła do -2,5m.

Ian Ridpath, Wil Tirion: Collins Stars and Planets Guide (Collins Guide). Collins. ISBN 978-0-00-725120-9.

The Deep Photographic Guide to the Constellations: Ophiuchus
Ophiuchus the Zodiac Sign
WIKISKY.ORG: Ophiuchus constellation

 

1. Ewolucja zodiaku

Dwanaście Prac Heraklesa jest typowym mitem solarnym, którego kosmologiczny charakter rozpoznawany był już w czasach starożytnych. Mitem solarnym, a jednocześnie sakralnym, zajmującym centralną pozycję w wierzeniach i misteriach orfickich. Herakles jest kolejnym, obok Gilgamesza i Samsona, słonecznym herosem podróżującym drogą Słońca, przemierzającym kolejne stadia słonecznego cyklu.

Dwanaście prac dokonuje się w analogii do dwunastu znaków zodiaku. Związek ten dostrzegali już klasyczni badacze mitów, którzy poza ogólnym podobieństwem (w liczbie „12″…) nie potrafili wykazać szczegółowych korelacji, wkraczając na manowce racjonalnego myślenia.

W chwili obecnej nie da się wykazać rozsądnej zbieżności treści mitu ze współczesnymi znakami zodiaku. Z jednego powodu: zodiak podlegał ciągłej ewolucji. Współczesna wersja różni się od tej z czasów antycznych, ta z kolei od wersji babilońskiej, mającej początek w źródłach jeszcze starszych. Niedostrzeganie lub nieznajomość tego prostego faktu prowadzi w ślepy zaułek. Jednocześnie w kulturze masowej, a nawet w pracach naukowych, utrwala się obraz zodiaku jako niezmiennego od tysiącleci. Nawet tacy słynni badacze mitologii jak Robert Graves piszą o konstelacjach nieistniejących w czasach wczesnej starożytności.

Na pozór drobne zmiany oddalają w sposób znaczący układ zodiakalny od treści mitu. Im bardziej cofamy się w przeszłość tym spójniejszy obraz otrzymujemy. Spójniejszy i bardziej zharmonizowany.

Para ryb w czasach greckich zastąpiła Człowieka-Rybę, syrena trzymającego w dłoni kruka. Odnowiciela zmierzającego w stronę stałego lądu. Ziusiudrę, Utnapisztima lub Noego. Bohatera znanego pod różnymi imionami od najdawniejszych czasów.

Zastąpienie ryb półczłowiekiem-półrybą przywraca zodiakowi jego pierwotną strukturę, w której na przeciwko siebie, tworząc krzyż, rezydują cztery postaci hybrydalne, półludzkie, półzwierzęce. Bliźnięta, Ryby, Strzelec i Panna. W wersji wcześniejszej: bykołak, rybołak, człowiek-skorpion i wojowniczka, której postać półzwierzęca nie jest znana.

Wodnik (Nosiwoda) utracił swój charakter niszczącego żywiołu, powodzi, sztormu i burzy.

Strzelec-Centaur w czasach sumerskch był jeszcze jednym ze skorpiołaków, półludzi — półskorpionów, których Gilgamesz spotyka na swej drodze.

Znak Wagi w ogóle nie istniał. Babilończycy utworzyli go dzieląc ogromnego Skorpiona (wcześniej Smoka) na dwie części. Stworzyli tym samym przeciwwagę dla Barana, w którym Słońce przebywało w dniu wiosennej równonocy.

Człowieka-Skorpiona zastąpiono centaurem, smoka skorpionem. Gwiazdy Wagi do dnia dzisiejszego noszą nazwy świadczące o swym wcześniejszym rodowodzie: Zuben Elgenubi — Szczypce Południowe iZuben Eschamali — Szczypce Północne. W czasach ptolemejskich Waga była wciąż ‚jedynie’ Szczypcami Skorpiona.

Skoro jeden z gwiazdozbiorów został podzielony nie trudno zauważyć, że inny musiał zostać zmarginalizowany. Na skutek babilońskich machinacji mamy obecnie w pasie ekliptyki trzynaście konstelacji zodiakalnych. Pomiędzy Strzelcem a Skorpionem leży zapomniany Wąż (Serpens), trzymany w rękach przez Wężownika (gr. Ophiuchusa, co oznacza „ciężko pracującego” — Eskulapa, boskiego uzdrowiciela).

Wąż Wodny, Żmija, Żmij, pierwotny symbol ziemi i jej bogini. Wąż Kreator i Stworzyciel, orourobos oplatający Ziemię. Symbol wiedzy — podobnie jak Pies i Dzik — usunięty z Zodiaku i zmieniony w synonim zła i Szatana.

Zmianie znaczeniowej uległ gwiazdozbiór Panny. Z pierwotnej Isis, bogini płodności, pożądliwości, seksu i wojny, pozostała jedynie Virgo, Dziewica Maryja wiodąca do boju chrześcijańskie wojska.

Isztar i Ninurta. Wenus i Ares. Bogini i bóg wojny. Pomiędzy nimi para splecionych węży.

Krab, tudzież żółw, zastąpił ognistego konia, byk z baranem — dzika i psa.

We wszystkich mitach zodiakalnych pojawiają się symbole pierwotne, niezależne od znaków w danych czasach używanych. Powoduje to, że albo charakter kosmologiczny danych opowieści nie jest dostrzegany, albo też na siłę próbuje się go dopasować do aktualnie obowiązującej wersji.

2. Struktura opowieści

W przypadku analizy 12 Prac Heraklesa podstawową trudność stanowiło ustalenie prawidłowej, tudzież pierwotnej kolejności opisywanych prac. W opracowaniach współczesnych dwie pierwsze i sześć ostatnich występuje w kolejności zgodnej z autorami klasycznymi, Apollodorusem i Hyginusem. Cztery pozostałe zadania spotkać można w dowolnej kombinacji.

Lp. Apollodorus z Aten
(ok.140 pne)
Diodorus Siculus
(ok.60-20 pne)
G.J. Hyginus
(64 pne-17 ne)
Eurypides
(480-406 pne)
1. Lew Nemejski Lew Nemejski Lew Nemejski Lew Nemejski
2. Hydra Lernejska Hydra Lernejska Hydra Lernejska + Centauromachia
3. Łania Kerynejska Dzik Erymantejski Dzik Erymantejski Łania Kerynejska
4. Dzik Erymantejski Łania Kerynejska Łania Kerynejska Klacze Diomedesa
5. Stajnie Augiasza Ptaki Stymfalijskie Ptaki Stymfalijskie + Zabicie Kyknosa
6. Ptaki Stymfalijskie Stajnie Augiasza Stajnie Augiasza Jabłka Hesperyd
7. Byk Kreteński Byk Kreteński Byk Kreteński + Wygnan. Piratów
8. Klacze Diomedesa Klacze Diomedesa Klacze Diomedesa + Filary Niebios
9. Pas Amazonek Pas Amazonek Pas Amazonek Pas Amazonek
10. Stado Geryona Stado Geryona Stado Geryona Hydra Lernejska
11. Jabłka Hesperyd Porwanie Cerbera Jabłka Hesperyd Stado Geryona
12. Porwanie Cerbera Jabłka Hesperyd Porwanie Cerbera Porwanie Cerbera

Diodorus, podobnie jak Gajusz Juliusz Hyginus, opierał się na Bibliotheke Apollodorusa Ateńczyka, zmieniając kolejność części prac. Wersja ta, choć spisana 400 lat po Eurypidesie jest od niego znacznie starsza, zgodna chociażby z płaskorzeźbami (metopami) świątyni Zeusa w Olimpii, zbudowanej w latach 470-456 pne.

Fragmenty mitu heraklejskiego spotkać można również u innych autorów, m.in. w pismach Pindara, Iliadzie Homera, Cyprii, poezji Stesichorusa. Wyobrażenia w sztuce codziennej sięgają IX w. pne., a sama opowieść, podobnie jak Iliada, ma miejsce w czasach mykeńskich.

Eurypides wprowadza cztery nowe prace oparte na wątkach pobocznych, tzw. porerga (wojna z centaurami, zabicie giganta Kyknosa, syna Aresa itd.), pomija athloi dotyczące dzika, ptaków, stajni Augiasza i kreteńskiego byka.

Pierwsze sześć prac ma miejsce na terenie Grecji, następne w coraz dalszych krajach ościennych i wreszcie w krainach mitycznych. Podstawowym czynnikiem porządkującym jest moim zdaniem odległość od Myken i wg niej uporządkowane zostały prace, których kolejność była odmienna u różnych autorów.

Praca Miejsce Odległość (w km) od Myken
Rzeczywista Przybliżona
1.Zabicie lwa nemejskiego Nemea 9,75 10
2.Zabicie hydry lernejskiej Lerna 21,75 20
3.> Wypłoszenie ptaków stymfalijskich Stymphalos 30,00 30
4.> Pojmanie łani kerynejskiej Oros Kyllini 37,88 40
5.> Pojmanie dzika erymantejskiego Psofis 77,25 80
6.> Oczyszczenie stajni Augiasza Ilis (Elida) 119,25 120
7.Pojmanie byka kreteńskiego Knossos/ Kreta 348,00 350
8.Pojmanie klaczy Diomedesa Bistones/ Tracja 648,00 700
9.Zdobycie pasa królowej Amazonek Themiskira/ Scytia 1440,00 1400
10.Uprowadzenie stada Geryona Erytea ??? (Azory — 4150 km)
11.Zdobycie jabłek z Gaju Hesperyd Atlas ??? (Atlas — 2620 km)
12.Uprowadzenie Cerbera z Hadesu Hades ???

Odległości na terenie Grecji zostały podane w oparciu o mapę w skali 1:300 000.

Pierwsza połowa prac odbywa się na terenie Peloponezu, przy czym kolejne zadania mają swe miejsce nie tylko dalej od Myken,

ale również dalej na zachód, wzdłuż, mniej więcej, 38 równoleżnika.

Zauważyć można równomierność rozłożenia kolejnych miejsc na terenie Grecji (w stosunku do Myken).

Pierwsze trzy położone są w odległościach w przybliżeniu ok. 10, 20, 30 km, następne trzy — ok. 40, 80 i 120 km.

Być może jest to czysty zbieg okoliczności, być może przejaw świadomego działania i planowania, związany z

geometrią sakralną. Oczywiście w starożytności nie stosowano kilometrów. Podobne proporcje uzyskamy stosując kubity

staroegipskie czy sakralne (15, 30, 45, 60, 120, 180 tys. łokci)

Lokalizacja trackiego miasta Bistones stanowiła pewien problem — na mapach antycznego świata takiej osady po prostu nie ma.

Odnaleźć możemy jedynie plemię Bistones (Traków), zamieszkujące półwysep Chersones

Podobną sytuację mamy z plemieniem Amazonek. Themiskira, stolica ich państwa, leżała nad rzeką

Thermodonem (*dn stanowi składnik praeuropejski oznaczający wodę — p. Dunaj, Don, Lindon),

którą to większość badaczy identyfikuje z turecką Terme cay, płynącą przez pradawny Pont.

Kolejne zadania mają więc swe miejsce w krajach położonych coraz bardziej na wschód od Grecji, na

Krecie, w Tracji i w krainie zamieszkiwanej przez Amazonki:

Trzy ostatnie stanowią wyprawy do krain mitycznych: wyspy Posejdona na Atlantyku (Azory, Kuba, Gorgady? —

pierwowzór posejdońskiej Atlantydy), którą z czasem utożsamiono z zachodnim wybrzeżem Hiszpanii

(jednak gdyby wyspa ta leżała u wybrzeży Iberii Herakles nie musiałby porywać słonecznej czary), Rajskiego

Ogrodu położonego w okolicach Atlasu i w końcu Otchłani (Hadesu).

Można dostrzec, że kolejne prace dobierane są wg określonego schematu:
— dwa potwory (zabicie lub pojmanie)
— jedno zadanie specjalne (oczyszczenie terenu lub zdobycie artefaktu).

W przypadku trzech ostatnich prac załamaniu ulega zarówno podział wg odległości (Erytea leży dalej od Atlasu),

jak i wg ich rodzaju (zdobycie jabłek ma miejsce pomiędzy pojmaniami zwierząt). Najprawdopodobniej

końcowy układ mitu wyglądał w sposób następujący:

10. Zabicie smoka Ladona, strażnika Świętego Gaju Hesperyd
11. Zabicie trójgłowego Geryona z Erytei
12. Uprowadzenie Cerbera z Otchłani.

Podział taki uwzględnia zarówno stopień trudności, coraz dalszą odległość jak i etapy typowej podróży szamańskiej

(drzewo życia -> wyspa -> otchłań). Podobną kolejność przedstawił w swej wersji Eurypides (Hydra, Geryon, Cerber).

O słuszności takiego układu ostatnich prac przekonamy się w dalszej części, w chwili obecnej pozostańmy jednak

przy wersji klasycznej wg Apollodorusa.

3. Analiza treści

Herakles, który w amoku zesłanym przez Herę zamordował swe dzieci i żonę, udał się do wyroczni delfickiej. Ta nałożyła

na niego ekspiacyjną służbę u władcy Myken. A wszystko zgodnie z wolą niebios. Zgodnie z planem Zeusa Herakles

miał zostać królem mykeńskiego państwa. Za sprawką Hery godność ta przypadła jego kuzynowi,

Eurysteuszowi, który przyszedł na świat dwa miesiące wcześniej niż powinien. Kompromis zawarty na Olimpie zakładał,

że Herakles odbędzie u niego ośmioletnią służbę, w zamian otrzyma nieśmiertelność.

LEW

Pierwszą pracę stanowiło zabicie lwa z Nemei potwora o skórze tak twardej, że nie można jej było przebić żadną z broni.

Znakiem Zodiaku jest Lew, którego symbolika nie zmieniła się od tysiącleci. Drapieżny kot o bujnej grzywie stanowił,

obok konia i długowłosego wojownika, jeden z prastarych symboli Słońca. Na niebie zaprzęgnięty został w rydwan

powożony przez waleczną Isztar. W prastarej kulturze Catal Huyuk dwa lwy (lub lamparty) stanowiły

podporę dla rodzącej Bogini Matki.

Herakles rozpoczyna swe prace od zabicia lwa, którego skórę narzuca na siebie, rozpoczyna od znaku odpowiadającemu

najbliższej Słońcu planecie. Tak jak znak Konia (Osła, obecnie Rak) odpowiadał Słońcu, a Wojowniczki planecie Wenus

(Isztar), tak leżący pomiędzy nimi Lew stanowił symbol Merkurego-Hermesa, Tammuza,

zbawiciela ludzkości, a zarazem przebiegłego trickstera.

Podobnie „merkuriańskim” bohaterem jest długowłosy Gilgamesz, odziany w skórę psa lub lwa (tym samym słowem

określano oba zwierzęta):
He will let his body become long-haired,
He will clothe himself with the skin of the dog (Tab. VII)
(Przestanie strzyc swe włosy,
Skórę psa założy na siebie.)

Lew jest zwierzęciem mocy, tym, który inicjuje nową drogę, zwierzęciem królewskim i boskim. Od zabicia lwa rozpoczyna

swe czyny Szimszon z biblijnej księgi Sędziów, Szamszu, Słońce w ciele człowieka.
14.5 Zstąpił więc Samson wraz z ojcem i matką swoją do Timny;
a gdy doszli do winnic Timny, oto młody lew rycząc zabiegł mu drogę.
14.6 Jego zaś ogarnął Duch Pański, toteż rozdarł go na dwoje jak się rozdziera koźlę,
choć nic nie miał w ręku; ale ojcu swemu i matce swojej nie powiedział, co zrobił. [BW]

WĄŻ WODNY

Po uduszeniu potomka Tyfona Herakles otrzymał zadanie pomocy mieszkańcom Argos nękanym przez hydrę

(węża wodnego) z lernejskich bagien (Znak Węża, Serpens). Nieśmiertelny łeb potwora zmiażdżył ogromnym kamieniem.

W tym samym momencie w jego piętę wpił się krab nasłany przez Herę. Scena ta przypomina fragment z Ks. Rodzaju (3,15),

w którym to Jewe Elohim zwraca się do Węża:
I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą,
między potomstwem twoim, a jej potomstwem;
ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę.

Hydrę Lernejską utożsamiono z wężem leżącym poniżej Lwa, jednak taka interpretacja jest wtórna. Ten sam wąż

(serpens) leży na pasie zodiakalnym obok skorpiona/smoka.

Motyw uśmiercenia wodnego potwora wywodzi się z babilońskiego eposu Enuma Elish, w którym to bóg Marduk

(„Berło Umiłowane”) rozcina Wodnego Węża Tiamat, tworząc w ten sposób Niebo i Ziemię. Epos ten wywarł znaczny

wpływ zarówno na kosmogonię biblijną jak i całość ksiąg Starego Testamentu. Motyw Lewiatana,

uroborosa oplatającego ziemski krąg, węża pokonanego przez Jewe, odnajdujemy w szeregach ksiąg biblijnych:
Kolumny niebieskie chwieją się i drżą przed jego groźbą.
Swoją mocą uspokoił Morze (Tihom), swą mądrością zmiażdżył Rahaba
(Job 26,11-12)

Rahab oznacza dosłownie „wodnego smoka (węża)”. Tihom (morska otchłań) stanowi bezpośrednie zapożyczenie od Tiamat.
1.2. A ziemia była mętem i zamętem [tohu wa-bohu],

i mrokiem na obliczu Odmętu [T’hum],
a tchnienie Elohima nosiło się na obliczu wód.

W księdze Izajasza (51,9) czyny Marduka przypisane zostają żydowskiemu bogu:
Obudź się, obudź się, oblecz się w siłę, tyś, ramię Pana!
Obudź się jak za dni dawnych, jak w czasach odległych!
Czy to nie tyś rozłupało potwora, przeszyło smoka morskiego?

Marduk, jako władca umiłowany, ukochany syn Enlila, stanowi pierwowzór postaci Pomazańca. W Psalmie 2 czytamy:
Synem [sługą] moim jesteś, dziś cię zrodziłem.
Proś mnie a dam ci narody w dziedzictwo,
I krańce świata w posiadanie.
Rozgromisz je berłem żelaznym,
Roztłuczesz jak naczynie gliniane.

Równie ważny jest motyw ‚ukąszenia’ w piętę, powszechny w literaturze tamtych czasów, lecz przeważnie niezrozumiany.

Achilles ginie, zostając postrzelony w piętę przez Parysa. Myśliwy Orion, próbując pozbawić cnoty Artemidę, umiera

ugodzony przez skorpiona. Podobna scena stanowi trzon hinduizmu: Kriszna staje do boju z

ogarniętymi szałem Jawawami. Po ich pokonaniu postanawia odpocząć pod drzewem figowca. Z jego ust wypełza wąż.

Wtedy to zbliża się myśliwy, który myląc śpiącego z jeleniem strzela z łuku trafiając go prosto w piętę.

Bóg-pasterz umiera na drzewie życia, jednocząc się ze swym niebiańskim ojcem Wisznu.

Pięta bowiem, jako podstawa człowieka, jako ta część, która miała bezpośredni kontakt z Matką-Ziemią,

stanowiła w praindoeuropejskich wierzeniach miejsce przebywania duszy

.

STRZELEC

Trzecią pracę stanowiło pozbycie się potwornych ptaków znad jeziora Stymfalos. Przy pomocy brązowych

kastaniet otrzymanych od Ateny Herakles wypłoszył je z ich kryjówek, a następnie zestrzelił.

Podobną scenę umieszczono na nieboskłonie już w czasach babilońskich, jeśli nie wcześniej. Powyżej konstelacji

Strzelca widzimy Strzałę (Sagitta) oraz trzy drapieżne ptakii: Orła (Aquila), Łabędzia (Cygnus), wcześniej znanego jako

Urakhga (potworny ptakRok), oraz gwiazdy Lutni (Lyra), które w czasach przedgreckich

utożsamiano z Sępem.

Możliwe, że motyw ‚przepędzania ptaków’ związany jest ze zmianami, jakie zaszły w Zodiaku — pierwotne wyobrażenia

ptaków zastąpiono ludzko-zwierzęcymi hybrydami.

KOZICA

Kolejne zadanie polegać miało na złapaniu łani o złotych rogach i srebrnej sierści, pasącej się na zboczach

świętej góry Keryny (gr. Oros Kyllene). Wzniesienie to czczono jako miejsce narodzin boskiego sotera Hermesa, syna Zeusa.

W wersji Pindara Herakles udaje się polować na daleką północ. Wg niektórych badaczy „rogata łania”

(samice jeleniowatych nie mają poroża) jest niczym innym jak jeleniem, lub nawet reniferem (Sir William Ridgeway).

Znak zodiaku to obecny Koziorożec, Capricornus, rogata koza o rybim tułowiu.

W mitologii syberyjskich Ewenków potężny, dziki renifer z rybim ogonem pełnił funkcję strażnika rodowej, szamańskiej

rzeki prowadzącej do podziemnego morza Dolnego Świata. Podobnie na firmamencie Koziorożec strzegł wejścia do

ogromnego niebiańskiego akwenu, zimowego rejonu niebios, który tworzyły konstelacje

Wodnika (Powodzi), Ryb (Syrena), Ryby Południowej, Wieloryba (Cetusa), rzeki Erydan, oraz morskiego Statku,

podzielonego w 1763 r. przez francuskiego kartografa de Lacaille na trzy części: Kil, Rufę i Żagle. Wszystkie

te gwiazdozbiory w Epoce Bliźniąt (Ludzi-Byków lub Ludzi-Sępów) oraz przez część Ery Byka

(mówiąc dokładniej od ok. 5700 r. pne. do 3200 pne.) leżały poniżej ówczesnego równika niebieskiego, biegnącego

dokładnie wzdłuż grzbietu Hydry, symbolizując Morską Otchłań, szamański Dolny Świat.

Taki układ gwiazdozbiorów, związany ponadto ściśle z szamańską wizją niebios, wskazywać może na powstanie symboliki

astralnej w epoce bliźniąt, w czasach poprzedzających nastanie wielkich cywilizacji Egiptu i Sumeru. Cztery wyróżnione znaki

tworzące krzyż półludzi pomiędzy zwierzętami odpowiadałyby porom przesileń i równonocy.

Podobnie sądził znany badacz mitologii Robert Graves pisząc:

But it [the original Zodiac] is likely to have been first fixed at a time when the Sun rose in the Twins at the Spring

equinox — the Shepherds’ festival; in the Virgin who was generally identified with Ishtar, the Love-goddess, at the Summer

solstice; in the Archer, identified with Nergal (Mars) and later with Cheiron the Centaur, at the

Autumn equinox, the traditional season of the chase; in the resurrective Fish at the Winter solstice, the time of most rain….

(Prawdopodobnie pierwotny zodiak został skomponowany w czasie, kiedy Słońce w dniu równonocy wiosennej wschodziło w znaku

Bliźniąt, w święto pasterzy. Letnie przesilenie następowało w znaku Panny, utożsamianej powszechnie z boginią miłości Isztar.

Równonoc jesienna miała miejsce w znaku Strzelca, identyfikowanego z bogiem Nergalem (Marsem), w tradycyjnym okresie

polowań. Przesilenie zimowe następowało w znaku zmartwychwstającej Ryby,

w czas największych opadów…)

Graves popełnia mimo wszystko szereg błędów. W czasach przedbabilońskich znaku bliźniąt nie było (podobnie zresztą jak i Ryb).

W Enuma Elisz w ich miejscu pojawia się człowiek-byk, minotaur, rolnik rozpoczynający orkę. Na skutek precesji symbolika

byka przeniesiona została na znak następny. Dzik zastąpiony został Bykiem,

jednak we wszystkich mitach zodiakalnych wciąż zachowano wcześniejszy, prastary układ.

Współcześni badacze ciągle popełniają ten sam błąd myląc Nergala, boga Otchłani (odpowiednik greckiego Hadesa) z

Ninurtą, sumeryjskim bogiem wojny. Za każdym razem Strzelec łączony jest z Nergalem, podczas gdy jeszcze w okresie

perskim znak ten zwano „bogiem Enurtą” (Ninurtą). Samo imię „Ares” może mieć konotacje

bliskowschodnie i wywodzić się od Nin-Urty (Arsy) (Pana Włóczni), podobnie jak inne imiona greckich bogów (Uranos /Ur-Anu,

Dionizos/Adonis/Dumuzi itd).

Ponadto jest cokolwiek wątpliwe by zmartwychwstająca Ryba, w domyśle Chrystus, taką samą symbolikę miała w czasach

przedchrześcijańskich i przedmitriańskich, w czasach przed „erą ryb”. Bogiem zmartwychwstającym był Tammuz-Dionizos,

z rybami mający niewiele wspólnego. Bóg wiosennego odrodzenia przyrody,

płodności, wina i radości. Bóg-pasterz wypasający swe owce.

W erze Bliźniąt letnie przesilenie słoneczne przypadało w znaku Panny, Isztar, Isis, kochanki Tammuza. W erze byka

Słońce wschodziło w znaku Panny już miesiąc później, pod koniec lipca. Ironią historii jest to, że 22 lipca kościół katolicki

obchodzi święto Marii Magdaleny, „towarzyszki” Chrystusa. W początkach chrześcijaństwa w

odpowiadającym okresie wciąż jeszcze obchodzono święto egipskiej Izydy, małżonki zmartwychwstającego Ozyrysa…

DZIK

Piąte zadanie stanowiło pojmanie ogromnego dzika erymantejskiego, którego kryjówka znajdowała się niedaleko miasta

Psofis, u stóp góry Erymantos. Dzik w społecznościach szamańskich uważany był za potężne Zwierzę Mocy, związane z

ziemią i płodnością (symbol chtoniczny). W zasadzie wszystkie zwierzęta tworzące

Zodiak wywodzą się z pierwotnego, szamańskiego spojrzenia na świat.

Wyobrażenie DZIKA odnajdujemy w konstelacji Byka, Taurus. W zodiaku chińskim zamiast Byka i Barana wciąż mamy

Dzika i Psa — Inosisi / Inu. W Sumerze gwiazdozbiór ten zwany był dwuznacznie APIN, co oznacza „rycie w ziemi”.

Termin ten dotyczyć może zarówno dzikich świń, jak i bydła.

POWÓDŹ (SZTORM)

Ostatnim zadaniem na terenie Grecji (Peloponezu) było oczyszczenie stajni Augiasza, króla Elidy (Ellis, Ilis). Herakles

wykorzystał tu potęgę żywiołu wody, łącząc dwa górskie strumienie. Przypadającym znakiem zodiaku jest obecny Wodnik,

Aquarius (dosłownie „Nosiwoda”), przez wszystkie kultury starożytne łączony z bóstwami deszczu,

ukazywany jako przepełnione naczynie. Związany z żywiołem wody, gwałtownymi deszczami, burzami i powodziami, a w

szczególności — z mitem Wielkiej Powodzi.

CZŁOWIEK-BYK

Kolejne prace mają już swe miejsce w krajach ościennych. Herakles wyrusza do kreteńskiego Knossos, by pojmać oszalałego

byka, zesłanego przez Posejdona.

Na niebie postać byka widziano w różnych miejscach, w gwiazdach Raka, Bliźniąt, nie wspominając o obecnym umiejscowieniu.

W przypadku zodiaku heraklejskiego odpowiadającym znakiem zodiaku jest nie tyle byk, co wcześniejszy bykołak, Minotaur,

władca podziemi i Otchłani, wyznaczający w erze bliźniąt początek wiosny.

W opowieści o Gilgameszu pod postacią Niebiańskiego Byka ukrywa się Szamasz, bóg Słońce. W mitologii greckiej byk

był ulubionym zwierzęciem Zeusa, wykorzystywanym do miłosnych podbojów. Europa uwiedziona i porwana z Fenicji przez

białego byka zrodziła Minosa, władcę Krety.

KOŃ

Ósme zadanie polegało na pojmaniu czterech ludożerczych klaczy Diomedesa, króla Tracji. Koń, ze swa rozpuszczoną

grzywą, stanowił najstarszy symbol słońca wśród ludów indoeuropejskich. Przykładem może być skrzydlaty Pegaz dosiadany

przez Perseusza, a wcześniej Marduka, czy też celtycka Epona. Uskrzydlony, biały

koń przewoził duszę szamana przez tęczowy most w wierzeniach m.in. syberyjskich Szorów czy też Germanów.

W tradycyjnych obrzędach Jakutów (jak również wśród ludów indoeuropejskich) konie składane były w

ofierze bóstwom Górnego Świata, podczas gdy bogom otchłani ofiarowywano bydło.

Zodiakalnego konia odnaleźć możemy obecnie w dwóch miejscach, w gwiazdach Strzelca (półczłowiek-półkoń) oraz w

konstelacji Raka, którego gwiazdy, leżące dokładnie na ekliptyce, do dziś noszą nazwy związane z końmi (Asellus Borealis —

Osioł Północny i Asellus Australis — Osioł Południowy).

W czasach greckich gwiazdozbiór Raka traktowany był przede wszystkim jako Osioł powiązany na różne sposoby z trackim

bogiem Dionizosem. Wg Hyginusa bóg wina jednego z osłów obdarzył ludzkim głosem. Nie wyszło to zwierzęciu na dobre,

ponieważ zaczęło twierdzić, że ma dłuższego członka niż Priapus. Zginęło na miejscu.

Na złość Priapusowi Dionizos umieścił osła na niebie.

Zgodnie z inną opowieścią Dionizos za sprawą Hery popadł w obłęd. Włócząc się po świecie dotarł do bagien, przy których

spotkał pasącą się parę osłów. Jadąc na nich udało mu się dotrzeć bezpiecznie do wyroczni w Dodonie, gdzie w końcu został

wyciągnięty z odmętów szaleństwa. W podzięce para osłów powędrowała na nieboskłon.

Przypadkiem również inny z bogów, zajmujący się od czasu do czasu zmienianiem wody w wino, lubił podróżować do świątyń na

dwóch osłach.

Łączenie Dionizosa z osłami wynika zapewne z jego trackiego pochodzenia. Być może samo imię króla Diomedesa nawiązywać

miało do trackiego boga.

Opowieść o klaczach Diomedesa zawiera w sobie jeszcze inne podłoże. Wg Apollodorusa władca Tracji Likurg złożony został w

ofierze. W celu odwrócenia klęski nieurodzaju, jaka nastała w kraju, rozszarpano go końmi po to, by królewska krew mogła

przywrócić ziemi żyzność. Podobne mity związane są z postaciami Adonisa, Dionizosa,

Attisa, Ozyrysa i wielu innych, w tym Chrystusa. Krew i rozszarpane ciało bożego pomazańca uśmierzyć miała zagniewane bóstwo. Święta krew stanowiła najpotężniejszą ofiarę przebłagalną. Boski król,

mesjasz, umierał za grzechy ludu.

Mity te posiadają z jednej strony symbolikę agrarną, poświęcanie bóstwa urodzaju w celu wiosennego odrodzenia przyrody,

z drugiej nawiązują do zdarzeń historycznych, do czasów, kiedy w społecznościach w miarę archaicznych składano ofiary z ludzi.

Podobne reminiscencje odnajdujemy w biblijnych opowieściach o Kainie i Ablu

(przetworzona historia Baala), ofierze z Izaaka czy o córce Jefty złożonej dobrotliwemubogu w ofierze całopalnej (Sdz 11,30-40).

WOJOWNICZKA

Dziewiąta, ostatnia praca w krainach ludzi, polegała na zdobyciu pasa Aresa, będącego w posiadaniu królowej Amazonek.

Pas ten dawał swemu posiadaczowi niezwykłą moc, ten kto go posiadał stawał się niezwyciężony w boju. W Amazonkach,

mieszkankach czarnomorskich, scytyjskich równin, kobietach-wojowniczkach gardzących

mężczyznami, dostrzec możemy atrybuty babilońskiej bogini Isztar (sumeryjskiej Inany), bogini zmysłowej miłości, seksu,

płodności i wojen, w świątyniach której prowadzono prostytucję sakralną i zarobkową.

Isztar, jak każdy z głównych bogów, posiadała własną planetę (Wenus) i znak zodiaku (Virgo). Była to „kobieta agresywna

seksualnie”. Przedstawiano ją jako karmiąca matkę lub jako wojowniczkę, powożącą rydwanem z lwami. Grecy utożsamiali ją z

Afrodytą, Rzymianie z Wenus. Egipcjanie przedstawiali w aureoli gwiazd, stojącą na

księżycu, trzymającą w ramionach dzieciątko Horus. Jej męskim odpowiednikiem był Ninurta (Ares), bóg wojny i zwierzęcej

namiętności. Według Homera był on bogiem „gwałtownym, z natury niestałym i zepsutym”.

W chrześcijaństwie czczona jest po dziś dzień pod postacią Niepokalanej Marii Panny, Matki Boskiej, a w istocie Bogini Matki,

bogini-wojowniczki prowadzącej do boju chrześcijańskie wojska. Jej aspekt seksualny

(kochanki Tamuza/Dionizosa/Baala) scedowany został na postać Marii Magdaleny, „Wzniosłej, Wieżystej”.

Maria, matka Jezusa, oraz Maria Magdalena to tak naprawdę jedna i ta sama osoba — Izyda.

RYBOŁAK (Wyspa)

Ostatnie trzy próby rozegrały się w krainach leżących poza granicami ówczesnego świata.

Herakles otrzymuje zadanie uprowadzenia stada czerwonych byków Geryona (Gerionesa), którego siedziba, wyspa

Erytea (tzn. Czerwona, Szkarłatna), znajdowała się na Najdalszym Zachodzie. Władana była przez potomka nieśmiertelnego

Chrysaora i Kalliroe. Na straży bydła stał jeszcze potworny pastuch Eurytion i dwugłowy pies

Orthos, krewniak Cerbera. Aby przemierzyć Atlantyk Herakles nieopodal fenickiego portu Gadir (Kadyks) u wybrzeży Hiszpanii

porywa słoneczną czarę Heliosa.

Geryon, potworny król-wyspiarz o trzech tułowiach, wnuk Posejdona, stanowić może aluzję do Człowieka-Ryby, Rybołaka

walczącego w armii Tiamat, którego zodiakalna konstelacja z biegiem czasu zmieniła się w parę Ryb, choć jeszcze w czasach

babilońskich przedstawiano ją jako syrena trzymającego w jednej dłoni kruka lub gołębia.

Wyspa, leżąca na zachód od Hiszpanii, władana przez potomka Posejdona (jak również Oceanosa, ze strony matki Kalliroe),

kojarzyć się może z legendarną Atlantydą, mitycznym Avalonem, leżącą na Zachodzie krainą szczęśliwości.

Erytea przywodzi również na myśl również tolkienowską Tol Eresseę, wyspę położoną u wybrzeży Amanu, błogosławionej krainy

boskich Ainurów, na której to znajdował się port Avallone. Pomiędzy Amanem a krainami Śródziemia znajdować się miała wyspa

Numenore (Westernesse) — Zachodni Kraj, który po swym buncie, upadku i zatopieniu przez bogów przyjął nazwę „Atalante”-

Upadłej Krainy. Nieliczni, którzy ocaleli zagładę, wyruszyli na wschód by na nowej ziemi wznieść swe królestwa na wygnaniu.

Byli to szlachetni Dunedaidowie, Ludzie z Zachodu, Królowie Ludzi, odpowiadający biblijnym Nefilim, Upadłym synom bożym.

Samo imię Geriones nasuwa skojarzenia z atlantyckim władcą, synem Posejdona i Klejto, Gadeirosem, co po grecku oznaczać ma

(wg Platona) Eumelosa, „Bogatego w stada”. W istocie stanowi nawiązanie do fenickiego Gadir, znaczącego to samo co gród,

gorad, ogrodzenie, twierdza.

 

Podróż do Erytei strzeżonej przez dwugłowego psa nasuwa skojarzenia z późniejszym zstąpieniem do Otchłani i pokonaniem

Cerbera. Obie opowieści mają charakter katabasis, przejścia do innego świata.

Mit Geriona odnajdujemy również w literaturze wedyjskiej, gdzie bohater zwany Trita Aptya zabija trójgłowego Visvarupę i kradnie

jego bydło (Rigveda 10.8,48).

SMOK (Ogród)

Kolejną pracę stanowiło zdobycie trzech złotych jabłek z Gaju Hesperyd, owoców życia dających nieśmiertelność.

Ogród ten, strzeżony przez smoka Ladona, położony miał być u stóp gór Atlas, nad brzegiem oceanu. Apollodorus twierdzi

z kolei, że ogród ten leżał na dalekiej północy, w krainie Hiperborejczyków.

Wyprawa po nieśmiertelność stanowi kolejny motyw zbieżny z eposem o Gilgameszu, w którym to babiloński heros dociera do

Cedrowego Gaju zabijając strzegącego go smoka Huwawę.

W pierwotnej wersji mitu smok ginął z ręki Heraklesa, późniejsze opowieści rozbudowano o liczne wątki poboczne m.in.

centauromachię, uwolnienie Prometeuszu i podtrzymywanie niebios w zastępstwie Atlasa. Apollodorus pisze lakonicznie:

But some say that he did not get them from Atlas, but that he plucked the apples himself after killing the guardian snake

(Niektórzy twierdzą, że nie otrzymał jabłek z rąk Atlasa, lecz że zerwał je sam zabiwszy wpierw strzegącego je węża.)

Smok (ogromny wąż), utożsamiany czasem z krokodylem, stanowił jeden ze znaków zodiaku w Egipcie, Persji czy też w Chinach.

Sumerowie w jego gwiazdach dopatrzyli się kształtów Skorpiona, co przejęli później Babilończycy, a od nich Grecy.

PIES (Otchłań)

Ostatnie zadanie stanowiło uprowadzenie trójgłowego strażnika piekieł, psa Cerbera z Hadesu. W wielu mitologiach pies,

tudzież wilk, strzeże wejścia do świata podziemnego, do Mrocznej Puszczy (Mirkwood) świata przodków, otchłani Dolnego Świata.

Jest on jednocześnie przewodnikiem dusz, „otwierającym wrota”

Anubisem o głowie szakala. Na niebie króluje pod postacią Wielkiego Psa, Canis Major,jednak gwiazdozbiór ten leży zbyt

daleko na południe od ekliptyki nie będąc przez to nigdy nawet gwiazdozbiorem

równikowym.

Zejście do podziemnego świata Hadesu nie jest przypadkiem. Symbolizuje pozorną śmierć i zmartwychwstanie,

odrodzenie do nowego, świadomego życia. Pojmanie Cerbera wieńczy starania zmierzające do osiągnięcia nieśmiertelności.

Chrześcijański Chrystus po śmierci zstępuje do Otchłani (gr. Hadesu), podobnie jak szereg innych bóstw odradzających się po

trzech dniach.

Trzy mityczne krainy, do których udaje się Herakles, wykazują bezsprzeczne analogie z szamańskimi wizjami zaświatów.

Hawajska Huna, zbieżna w wielu aspektach z wierzeniami syberyjskimi, dzieli świat na widzialny (Ao),

składający się z Powietrza, Lądu i Wody, oraz niewidzialny (Po),w którym znajdują swe odbicie składnika świata widzialnego.

Duchowe odbicie lądu stanowi Kahiki — Ogród, pośrodku którego rośnie Drzewo Życia.

Tutaj następuje Zrozumienie, z tego też miejsca szaman rozpoczyna swą wędrówkę, przedostając się przez otwór w niebie,

do wyższego świata Lanikeha, który wyobraża się w postaci Łąki lub Wyspy.

Spotkać tu można zwierzęta mocy, towarzyszące w podróży do podziemnej krainy MiluOtchłani,

Mrocznej Puszczy otoczonej rzeką, świata przodków pełnego wyzwań.

Szamańska podróż jest, w gruncie rzeczy, świadomym śnieniem w ramach określonych struktur, pozwalającym na

programowanie własnej psychiki, a przez to na kształtowanie otaczającej nas rzeczywistości.

Główną zasadę szamanizmu stanowi przeświadczenie, że świat jest taki, jaki myślimy, że jest.

Kolejne zadania zlecane przez Eurysteusza byłyby, z tego punktu widzenia, opisem wewnętrznej pracy, poskramianiem

kolejnych żądz, zdobywaniem mocy zmierzających do zrozumienia świata zewnętrznego i wewnętrznego.

 

Wyprawa do Wyższego Świata, Wysp Szczęśliwych, wiąże się z pokonaniem przestworzy, lotem tudzież wspinaczką po Drzewie

Życia; i tak też Herakles odbywa podróż na niebiańskiej łodzi, przechodząc swoisty chrzest ognia. Na Czerwonej Wyspie zdobywa

swoje zwierzęta mocy, stado ognistych, czerwonych byków, kojarzących się, w pewien sposób, z mitycznym zsyłaniem

ducha pod postacią płomieni. Podróż ognistą barką stanowi element oczyszczający i ekspiacyjny, pozwalający

na wejście w kręgi wyższych mocy, otwierający drogę ku światom dotąd niedostępnym. Podobnie Dante w

Boskiej Komedii przedstawia czyściec jako Ziemski Raj, wyspę położoną na zachodzie południowej półkuli.

Zdobycie stada czerwonych byków jest aktem przygotowującym do ostatecznego zejścia do otchłani, do pokonania bestii

drzemiącej we wnętrzu, w wewnętrznych ciemnościach.

Zgodnie z logiką podróży szamańskiej końcowe partie mitu powinny mieć następujący układ:
10. Ogród -> 11. Zabicie smoka Ladona, strażnika Gaju Hesperyd
11. Wyspa -> 10. Zabicie trójgłowego Geryona z Erytei
12. Otchłań -> 12. Uprowadzenie Cerbera z Otchłani.

4. Słoneczny Młyn

Pierwotny zodiak wykazuje znaczne podobieństwo zarówno z zodiakiem babilońskim jak i chińskim(o rodowodzie

najprawdopodobniej bliskowschodnim).

Znaczącej zmianie znaczeniowej uległy jedynie znaki najbliższe równonocy wiosennej w epoce Barana

oraz związane z równonocą jesienną, leżące im naprzeciw.

Skorpion podzielony został na dwie części tworząc kosmiczną wagę o ramionach w Krabie (przesilenie letnie) i Koziorożcu

(przesilenie zimowe).

W przypadku zodiaku chińskiego zastąpiono niemal wyłącznie znaki ‚ludzkie’. Bykołaka zastąpił Szczur, Wojowniczkę Królik,

Strzelca Koń, Rybołaka Kogut. Powódź zmieniła się w Małpę. Pozostałe znaki występują w identycznej kolejności,

co nie może być przypadkiem.

Zodiak Babiloński Proto-Zodiak Zodiak Chiński 12 Prac Heraklesa Pora roku
Baran Pies Pies 12. Cerber z Hadesu Wiosna / Ziemia
Byk Dzik Dzik 5. Dzik Erymantejski
Bliźnięta Bykołak Szczur/Mysz 7. Byk Kreteński
Krab Koń Wół 8. Klacze Diomedesa Lato / Ogień
Lew Lew Tygrys 1. Lew Nemejski
Panna /Isztar Wojowniczka Królik/Zając 9. Pas Amazonek
Waga + Skorpion Smok Smok 11/10. Złote jabłka Jesień /Powietrze
(Wąż) Wąż Wąż 2. Hydra Lernejska
Strzelec /Ninurta Wojownik Koń 3. Ptaki Stymfalijskie
Koziorożec Kozica Koza 4. Łania Kerynejska Zima / Woda
Wodnik Powódź Małpa 6. Stajnie Augiasza
Rybołak Rybołak Kogut 10/11. Stado Geryona

Jeśli przyjrzymy się pierwotnej symbolice zodiakalnej zauważymy podział na cztery wyraźne grupy: znaki chtoniczne

(Pies, Dzik i Bykołak), ogniste (Koń, Lew, Wojowniczka), związane z powietrzem (Smok, Wąż, Wojownik-Strzelec) i

w końcu trzy znaki wodne (Koziorożec, Powódź, Rybołak). Podział ten pozwala na skorelowanie zodiaku z porami roku,

a przez to na określenie daty jego powstania, a w każdym razie okresu, do którego się odnosi — początek Ery Byka.

W oparciu o tradycje Starej Europy możemy przyjąć, że cztery znaki wyznaczające równonoce i przesilenia

(Dzik, Lew, Wąż oraz Powódź), mają dla danej pory roku charakter kulminacyjny, nie początkowy.

Taki system stosowali m.in. Celtowie, u których główne święta wypadały w tzw. dni ćwiartkowe, występujące

w połowie drogi pomiędzy danym przesileniem, a równonocą. Obecnie taki sposób dzielenia pór roku przetrwał w

krajach nordyckich, gdzie np. święto przesilenia letniego zwane jest Midsummer (środek lata).

Najważniejsze święta celtyckie dotyczą następujących dni:

— 1 listopada obchodzono Samhuinn — początek pory zimowej, święto zmarłych.

— 1 lutego Imbolc — święto agrarne związane z boginią Brygidą, na wyspach brytyjskich 14 lutego obchodzono święto

powrotu ptaków, zmienione później na dzień św. Walentego.

— 1 maja wypadało celtyckie święto ognia Beltaine, związane z bogiem ognia Belenusem, zwiastujące początek pory letniej,

Noc Walpurgii, do której nawiązała pierwsza Międzynarodówka ustanawiając na ten dzień Święto Pracy.

— 1 sierpnia — Lughnasadh — święto boga Słońca Luga oraz Matki Ziemi, święto żniw, pierwszych owoców.

Tego dnia kończyły się również „próbne małżeństwa”, zawierane na rok i jeden dzień. Pary, które chciały nadal z sobą

być pobierały się, inne rozchodziły.

Poszczególnym znakom zodiaku przyporządkowane zostały odpowiadające im prace Heraklesa. jeśli rozpoczniemy tablicę

od pierwszej pracy, Lwa, zauważymy wyraźny układ symetryczny. Cztery znaki mające charakter kardynalny

zostały wyróżnione, pozostałe następują po sobie w określonym porządku.

Jednocześnie potwierdza się wcześniej przyjęte założenie, że zdobycie złotych jabłek poprzedzało uprowadzenie stada Geryona.

Zodiak Babiloński Proto-Zodiak 12 Prac Heraklesa Pora roku
Lew Lew 1.Lew Nemejski Lato / Ogień
Lato / Ogień
Panna /Isztar Wojowniczka — > 9. Pas Amazonek
Waga + Skorpion Smok — > 11/10.Złote jabłka /Ladon Jesień /Powietrze
(Wąż) Wąż 2.Hydra Lernejska Jesień /Powietrze
Jesień /Powietrze
Strzelec /Ninurta Wojownik — > 3. Ptaki Stymfalijskie
Koziorożec Kozica — > 4.Łania Kerynejska Zima / Woda
Wodnik Powódź 6.Stajnie Augiasza Zima / Woda
Zima / Woda
Rybołak Rybołak — > 10/11.Stado Geryona
Baran Pies — > 12.Cerber z Hadesu Wiosna / Ziemia
Byk Dzik 5. Dzik Erymantejski Wiosna / Ziemia
Wiosna / Ziemia
Bliźnięta Bykołak — > 7. Byk Kreteński
Krab Koń — > 8.Klacze Diomedesa Lato / Ogień

Można zauważyć, że kolejne prace dobrane były przez twórców mitu w takiej kolejności, by utworzyć na

kole zodiaku lewoskrętną swastykę, precesyjny „słoneczny krzyż” — „więzienny młyn”, w którym zakuto

„ciężko pracujące” Słońce:

Podstawę swastycznego krzyża tworzą cztery znaki: Dzik, Lew, Wąż oraz Powódź (Żywioł Wody, Sztorm),

wskazując — poprzez przesilenie wiosenne — na Erę Byka (wcześniej Dzika — indoeuropejskiego symbolu mądrości)

jako na okres, w którym to albo nastąpiło opracowanie treści mitu, albo też pojawiła się, lub raczej rozwinęła koncepcja zodiaku.

Znaki te zawierają ponadto najjaśniejsze gwiazdy pasa ekliptyki, tzw. gwiazdy królewskie: Regulus (Lew), Aldebaran

(Byk), Fomalhaut (Wodnik) oraz Antares w Skorpionie obok Węża, tworzące niebiański krzyż.

Konstelacje te były na tyle ważne, że doczekały się odrębnych wzmianek w mitologii.

W 1886 r w 110-tą rocznicę podpisania Deklaracji Niepodległości, na pamiątkę tego doniosłego wydarzenia, Francja podarowała wciąż młodej amerykańskiej republice niezwykły prezent. Była nim Statua Wolności. Natychmiast po ustawieniu stała się najwyższą budowlą Nowego Jorku, przewyższając także waszyngtoński Obelisk.

liga statua

Statua Wolności jest chyba najbardziej znanym symbolem Ameryki co jest faktem zaskakującym, gdy wziąć pod uwagę, że ustawiono ją w Zatoce Nowojorskiej zaledwie 120 lat temu. Ta wyniosła pani na cokole być może nie jest też tą, za którą zazwyczaj się ją uważa i może kryje w sobie znacznie bardziej mroczną tajemnicę. Jest zakodowanym symbolem, który może odczytać kilku wybrańców.

Lady Liberty kryje wiele tajemnic takich jak choćby skute łańcuchem stopy, które rozrywają wiążące je pęta. Ten łańcuch kołyszący się u nóg (jak z przejmującej pieśni śpiewanej kiedyś przez Kaczmarskiego) można zobaczyć jedynie z powietrza. Ogień jej pochodni pokryty jest 24 karatowym złotem a jej miedziana konstrukcja zrobiona jest z blachy nie grubszej, niż dwie złożone razem ze sobą jednocentówki. Jest powszechnie uznawana z symbol amerykańskich ideałów i jest strzeżona 24/7 przez specjalną jednostkę Marines.
Jej twórcą był Frederic Bartholdi. Początkowo chciał ją ustawić w Egipcie, lecz rząd egipski odmówił, bo statua takiej wielkości była dla tego kraju zbyt droga. Drugim wyborem dla wzgardzonego przez Egipt prezentu zostały Stany Zjednoczone. Bartholdi, jako wzór do stworzenia Lady Liberty użył postaci dwóch kobiet, które odegrały wielką rolę w jego życiu. Była to jego matka i jego kochanka. Niektórzy uważają, że Statua Wolności ma twarz matki Bartholdiego, ale ciało jego kochanki. Aby ją zbudować 200 mężczyzn pracowało przy niej 7 dni w tygodniu przez 9 lat! Ustawiono ją na Wyspie Bedloesa, którą później, w 1956 r. przemianowano na Liberty Island. Statua Wolności w swojej historii była zarejestrowana nawet jako latarnia morska.

statua wolności okult

Lady Liberty była wielokrotnie atakowana. W 1916 niemiecki szpieg podłożył bombę w jej wnętrzu poważnie ją uszkadzając. W 1956 r grupa węgierskich nacjonalistów dosłownie porwała Statuę i zawiesiła węgierską flagę na jej twarzy. W 1980 chorwacki terrorysta detonował bombę w środku posągu znów dokonując poważnych uszkodzeń. Statua Wolności od momentu ustawienia jej u wrót Nowego Jorku, jest pod nieustannym atakiem.

Przekazując rzeźbę Ameryce, francuscy ofiarodawcy zażyczyli sobie aby ustawiono ja na specjalnym piedestale po to, żeby była lepiej widoczna z morza. Tego zadania podjął się amerykański inżynier Richard Hunt. Mimo, że Bartholdi zaprojektował posąg w sensie artystycznym, to nie mógłby on powstać gdyby nie talent Gustava Eiffela, który zaprojektował odpowiednią konstrukcję nośną dla pomnika. Stworzył on żelazny szkielet, który nigdy nie miał być pokazywany publicznie. Był on zbliżony do konstrukcji słynnej wieży (Eiffla) w Paryżu, która była w owym czasie najwyższą budowlą Europy. Statua Wolności po ustawieniu na swoim cokole, stała się najwyższą budowlą Ameryki. Eiffel miał naprawdę powód do dumy.

Frederic Bartholdi był Wolnomularzem, Richard Hunt także był Wolnomularzem, Gustav Eiffel… jak myślicie?? Tak. On również był masonem. Obecnie co najmniej 6 mln osób należy to tej organizacji. Należeli do niej Ojcowie Ameryki tacy jak George Washington i Benjamin Franklin. Masonami było wielu amerykańskich prezydentów. Niektórzy uważają, że masoneria to mroczna i niebezpieczna organizacja. Trudno oceniać ją jako całość. Nie ma jednak wątpliwości, że organizacja ta kryje dodatkowe sekrety wewnątrz własnych sekretów. Takim sekretem jest mroczny kult Illuminatów. Illuminati zaadoptowali zasady na jakich został zbudowany ruch masoński, by go szybko zdominować i przejąć i wykorzystać do własnych celów..

Ludzie, którzy zaprojektowali i stworzyli Statuę byli więc zapewne Illuminatami – należącymi do być może najtajniejszej organizacji na świecie, która ma swoje źródła w ruchu masońskim mimo, że sami masoni zaprzeczają jakichkolwiek kontaktów z Illuminatami. Illuminaci zdołali zakonspirować swoją organizację w sposób tak doskonały, że niektórzy kwestionują w ogóle jej istnienie. Dlatego też kwestią otwartą pozostaje pytanie: Czy Statua Wolności kryje w sobie ukrytą wiadomość pozostawioną przez jej budowniczych dla potomności?

liga statua

Illumianti jako organizacja powstała w Bawarii 1776 r. Jej członkowie nazywali samych siebie Oświeconymi a ich celem było stworzenie nowego światowego porządku. Chcieli obalić monarchie, zniszczyć religię, zlikwidować prywatną własność i państwa narodowe, by stworzyć na ich miejscu nowa społeczną utopię. Zbudowali niezwykle skuteczną organizację, która spenetrowała wszelkie istotne centra władzy na świecie. Dotarli nie tylko ośrodków decyzyjnych ale także kompletnie podporządkowali sobie masonerię. Złożyli przysięgę milczenia i pozostali kompletnie ukryci. Zanim zdano sobie sprawę z ich istnienia i potęgi – było już za późno, bo zdążyli przejąć władzę w większości krajów. Ich celem jest doprowadzenie do zbudowania Rządu Światowego.

Statua Wolności wznosi się nad Zatokę Nowojorską na wysokość 151 stóp i jednego cala. Ten jeden cal jest symboliczny. Jeśli cokolwiek było budowane przez Illuminatów to nie ulega wątpliwości, że liczby miały dla nich pierwszorzędne znaczenie. I dlatego ten jeden odstający cal jest wbrew pozorom niezwykle ważny. Jest to ślad, który wiedzie do odkrycia ukrytej wiadomości. 151.1 stopy to 1812 cale + 1 dodatkowy cal daje 1813 cali. Jeśli podzielić tą liczbę przez 7 mamy wynik 259. Numerologicznie będzie to więc 2+5+9=16. 1+6=7. Tak więc bez tego dodatkowego cala, liczba nie będzie podzielna przez 7 i nie da numerologicznej siódemki. Dlaczego liczna 7 jest tu taka ważna? Bo Statua Wolności jest świątynią liczby 7. Głowa Lady Liberty otoczona jest siedmioma promieniami. W jej koronie umieszczono 25 okien. 2+5=7. W cokole Statui ustawiono 4 greckie kolumny w każdym z jego 4 boków, co daje liczbę 16. 1+6=7. Na obrębie pochodni, którą Lady Liberty trzyma w dłoni znajduje się 16 ozdobnych liści. 1+6…… Rachunek znów =7. Trzej mężczyźni, którzy zbudowali Statuę Wolności byli członkami tajnej organizacji, więc siłą rzeczy ma ona symboliczne i tajne znaczenie. A sama siódemka jest liczbą świętą i boską zarazem.

Liczba ta ma ogromne znaczenia dla istnienia naszej cywilizacji. Tydzień ma 7 dni. Tęcza ma 7 kolorów, bajeczna kraina istnieje za siedmioma górami i za siedmioma rzekami. Mamy 7 kontynentów, 7 cudów świata i 7 nut w muzycznej skali. W starożytnych Indiach było siedmiu Saptaryszich, mędrców o wielkiej sile duchowej. Jest też siedem czynników Przebudzenia w Buddyźmie. W Chrześcijaństwie mamy 7 Grzechów Głównych i 7 Cnót (kardynalnych i teologicznych). Jest także Siedem Sakramentów Świętych. W Islamie jest Siódme Niebo jest także Siedem Bram do Siedmiu Piekieł.
Siódemka jest bezsprzecznie świętą liczbą i to, że powtarza się nieustannie w Statui Wolności nie jest przypadkiem.
Siedem promieni otaczających głowę Lady Liberty symbolizuje Słońce a także Oświecenie.

historia zakazana liga

Oświecenie jednak nie reprezentuje tego, z czym zwykle kojarzymy ten termin czyli z epoką łaskawych monarchów absolutnych, Wolterem i Komisją Edukacji Narodowej. Oświecenie w znaczeniu w jakim przedstawia go Statua reprezentuje Lucyfera. Illuminati czyli Oświeceni, identyfikowali się z Lucyferem i Statua Wolności reprezentuje władzę Szatana nad tą częścią świata. Słowo Lucyfer oznacza Przenoszący Światło. Pochodnia niesiona przez Statuę to Światło lub Oświecenie.

George Washington w liście z 1798 r. napisał: „Nie jest moją intencją wątpić w doktrynę Illuminatów i zasady Jakobinów rozprzestrzeniające się po Ameryce. Wręcz przeciwnie. Nikt nie jest bardziej zadowolony z tego faktu niż ja.” Prezydent John F. Kennedy powiedział o tajnych stowarzyszeniach: „Samo słowo „sekret” jest odrażające w wolnym i otwartym społeczeństwie. I my obywatele w sposób historycznie właściwy, sprzeciwiamy się tajnym stowarzyszeniom, tajnym przysięgom i tajnym uczynkom.”

Illuminatami w USA są bez wątpienia Bushowie i wszyscy ci, którzy związani są z tajną organizacją Skull & Bones. Skull & Bones zostali powołani do życia w 1832 na uniwersytecie Yale. Członkowie tej organizacji należą do niezwykle wpływowej elity USA. Wśród nich jest były prezydent George Bush i jego oponent w wyborach – John Kerry. Ta tajemniczość i mroczność sprawia, że oskarża się Illuminatów właściwie o wszystko: od zabójstwa Kennedy’go począwszy aż na chemtrails i świńskiej grypie skończywszy.

Illuminaci niewątpliwie chcą przejąć kontrolę nad światem i rządzić nim żelazną ręką. Cały Nowy Jork jest usiany ich symboliką. Niezwykle realnym symbolem Rządu Światowego jest Organizacja Narodów Zjednoczonych, której siedziba znajduje się w Nowym Jorku. Ziemię pod tą budowlę oddał za darmo sam Rockefeller. W swoim pamiętniku napisał, że jego i jego rodzinę często oskarża się o chęć stworzenia Nowego Światowego Porządku. Po czym dodał: „Przyznaję się do tego i jestem z tego dumny”.

Rockefeller niewątpliwie jest Illuminatem. Na słynnej Rockefeller Plaza, tam gdzie każdego roku ustawia się piękną choinkę, znajduje się rzeźba Prometeusza. On również trzyma pochodnię – podobnie jak Statua Wolności – i reprezentuje sobą samego Lucyfera skąpanego w złocie. Dookoła pomnika rozpościera się krąg złożony z flag, przypominający sobą podobny przy budynku ONZ. Świat leży u stóp Prometeusza/Lucyfera a on sam czeka na stosowny moment, by ogłosić nadejście swoich rządów i Nowego Światowego Porządku.

„Niektórzy zwykli ludzie żyją z dnia na dzień, inni z tygodnia na tydzień, jeszcze inni planują w skali roku, pięciu lub dziesięciu lat… Jednak istnieje grupa ludzi… filozofów i mistyków, którzy planują i kreują świat za pomocą wieków i tysiącleci …

Nic, co wydaje się być przepowiednią, wizją nie jest szaleństwem wyroczni… bowiem tak naprawdę jest to fakt dokonany i starannie zaplanowany element przyszłości powstałej w przeszłości …”
Dydymus

przywitanie masonów.jpg
Masońskie przywitanie

„Petrus Romanus – ostatni papież”

Benedykt XVI abdykował i jest to wydarzenie bezprecedensowe w historii papiestwa, które będzie miało wpływ na wiele wydarzeń, jakie staną się naszym udziałem w najbliższej przyszłości.

Papież Benedykt XVI, czyli Józef Ratzinger rozpoczął swoją wielką karierę w Watykanie od II Soboru Watykańskiego (1962-65), który miał przełomowe znaczenie dla obecnego kształtu Kościoła Katolickiego. Przeprowadzono wówczas dzięki zorganizowanej akcji biskupów i kardynałów z Niemiec, Austrii i… Polski (Wyszyński, Wojtyła, Kominek) fundamentalne zmiany w liturgii i organizacji całej tej instytucji. Przewrót ten, (bo ta to chyba trzeba określić) był tak poważny, że mówiło się wówczas w Rzymie, że w Tybrze płynie woda z Renu a czterech uczestników Soboru opowiadających się za reformą w Kościele, stało się kolejnymi papieżami, przejmując schedę po schorowanym Janie XXIII. Jego następcą został kardynał Giovanni Battista Montini, który przybrał imię Pawła VI, po nim biskup Albino Luciani jako Jan Paweł I, Karol Wojtyła jako JP II i Joseph Ratzinger jako obecny i ustępujący Benedykt XVI.

Wśród najpoważniejszych zmian, jakich dokonano na Soborze była rezygnacja z tzw. mszy trydenckiej, odprawianej po łacinie a wraz z nią porzucono 1900 lat chrześcijańskich rytuałów. Na jej miejsce postawiono nudną Novus Ordo Missae – mszę nowego porządku, – którą odprawia się w kościołach do dziś. Obrządek ten został napisany przez arcybiskupa Annibale Bugniniego, który okazał się później masonem. Paweł VI zaakceptował taką mszę i niewiele mógł później zrobić, gdy dowiedział się o drugim życiu swojego arcybiskupa. Aby przynajmniej usunąć go z Rzymu, wysłał go jako nuncjusza papieskiego do Iranu.

ratzinger-mitre-hexagram.jpg

Dla większości tradycyjnego kleru nowa msza była okropna, brzydka i trudna do akceptacji. Musieli jednak złożyć przysięgę pod karą klątwy, że nigdy nie będą odprawiać mszy trydenckiej. Powstało wówczas Stowarzyszenie Piusa X, na którego czele stanął francuski arcybiskup Marcel Lefebvre, które próbowało skłonić Kościół do powrotu do przedsoborowej tradycji. Józef Ratzinger był wówczas przewodniczącym Świętej Inkwizycji i zawzięcie atakował Lefebvre’a za jego nieposłuszeństwo, a będąc jednym z najbliższych doradców papieża Jana Pawła II doradził mu ekskomunikę krnąbrnego arcybiskupa i jego zwolenników. Wielu katolickich księży zasiliło wówczas szeregi kościoła anglikańskiego i episkopalnego.

Trudno jest dokładnie powiedzieć jak wielkie zmiany nastąpiły po II Soborze Watykańskim w strukturze władzy i wpływów w Kościele Katolickim. Nieco światła na ten temat rzuciły rewelacje zakonnika Malachi Martina, który w serii kontrowersyjnych książek opisał jak grupa kościelnych liberałów przejmując władzę w Watykanie znajduje się w ścisłych związkach z okultystami uprawiającymi magię i składającymi ofiary z ludzi. Ojciec Malachi Martin skończył swoje życie w sposób gwałtowny spadając ze schodów. Jednocześnie już na początku pontyfikatu Jana Pawła II z wzmożoną siłą zaczął narastać skandal związany z molestowaniem dzieci, jakiej dopuszczała się duża liczba księży katolickich. Wielu obecnych dostojników Kościoła starało się zatuszować te fakty i wykrytych molestujących potajemnie przenoszono do innych diecezji chroniąc ich przed konsekwencjami prawnymi.

Na koniec, natychmiast po abdykacji Benedykta przypomniano sobie tzw. przepowiednię św. Malachiasza, który wszystkich papieży, jacy mieli nastąpić w przyszłości określił zwięzłymi mottami. Przepowiednia ta miała opierać się na wizji, jaką Malachiasz przeżył podczas swojej wizyty w Rzymie w 1139. Motto opisujące przedostatniego papieża to “gloria olivae” – chwała oliwce, która w tradycji katolickiej była symbolem Benedyktynów. Joseph Ratzinger zostając papieżem przybrał imię Benedykta – patrona tego zakonu. Wg, przepowiedni św. Malachiasza po Benedykcie ma nastąpić jeszcze jeden, ostatni już papież, nazwany przez niego Petrus Romanus – Piotr Rzymianin, który ma poprowadzić wiernych przez ten niepewny czas aż do ich ostatecznej zguby i kompletnego zniszczenia Rzymu.

Całość tworzy niezwykle interesującą sytuację, w której możemy jedynie domyślać się zażartych walk toczonych między sobą przez purpuratów, powodów a przede wszystkim szantażu, przez który zmuszono Benedykta do abdykacji a tym samym nie tylko wypełnienia “przepowiedni”, ale także kontroli jej przebiegu. Mamy, więc przed sobą całkiem nieźle wypieczony apokaliptyczny pasztet, z którym jeszcze nie raz przyjdzie nam się spotkać w przyszłości, niezależnie od tego, jaką wyznajemy religię i czy w ogóle ją wyznajemy.

Papież zazwyczaj pełni swoją unikalną funkcję aż do swego ostatniego tchnienia. Benedykt XVI wyłamał się z tej tradycji, choć nie można mu odmówić pewnej konsekwencji w działaniu. Będąc jeszcze kardynałem Ratzingerem, napisał szereg propozycji prawnych, pozwalających rezygnować z funkcji starzejącym się papieżom, których zdrowie uniemożliwiałoby im dalszą pracę dla Kościoła. A Benedykt XVI miał prawo poczuć się zmęczony i zrezygnowany choćby tylko po wyczerpującym roku 2012. Kościołem wstrząsnął wówczas tzw. skandal Vatileaks, kiedy ujawniona została poufna korespondencja papieża ze swoimi dostojnikami. Odkryto także rozmaite ciemne interesy finansowe, jakie prowadzi Watykan nie tylko z organizacjami przestępczymi, ale także łamiącymi prawa człowieka dyktatorami. Do tego dołącza się nieustająca afera molestacyjną i niektórzy sugerują, że nawet sam papież pomagał ukrywać przed prawem, co bardziej jurnych księży.

Na dodatek nad Benedyktem od samego początku jego papiestwa ciążyła przepowiednia św. Malachiasza, wg, której miał on być przedostatnim papieżem a jego następcą miał zostać tajemniczy Petrus Romanus, za którego panowania Kościół Katolicki miał zakończyć swoją działalność. Trudno jednak sobie wyobrazić, aby następca Benedykta, – który z pewnością będzie posiadał wiedzę o przepowiedni św. Malachiasza – świadomie wybrał imię Piotr. W pewnym sensie każdy papież jest Piotrem, bo zasiada na jego tronie. Jednak, co jest interesujące, wśród ewentualnych kandydatów na nowego papieża znajdują się kościelni dostojnicy o imieniu Piotr i to może być zupełnie nieobliczalny twist i puenta średniowiecznej przepowiedni, która stawia świat wobec zbliżającej się nieuchronnie… apokalipsy.

john-paul-cross1.jpg

W 1139 r. w swojej wizji św. Malachiasz zobaczył, że Kościołowi przewodzić będzie jeszcze 112 papieży. Każdemu z nich dopisał w proroczym natchnieniu rodzaj motta opisującego osobę papieża lub najważniejszy element jego rządów. Przepowiednia została wydrukowana i szeroko rozpowszechniona w 1595 r., a wiele z przepowiadanych przez nią sytuacji w zaskakujący sposób już się sprawdziło. Daje to w miarę solidne podstawy, aby brać ją serio pod uwagę także w obecnej sytuacji, gdy Watykan opuszcza papież o numerze 111, co oznacza, że przed nami został już tylko jeszcze jeden papież. Ostatnie zdanie przepowiedni Malachiasza brzmi:

„W czasie najgorszego prześladowania Świętego Kościoła Rzymskiego, [na tronie] zasiądzie Piotr Rzymianin, który będzie paść owce podczas wielu cierpień, po czym miasto siedmiu wzgórz [Rzym] zostanie zniszczone i straszny Sędzia osądzi swój lud. Koniec.”

Z tego zapisu w sposób jasny wynika, że kompletnemu zniszczeniu ulegnie miasto Rzym! Czytając tą przepowiednię nie ma wątpliwości, że nie chodzi tu wcale o zniszczenie symboliczne. Jest niezwykle frapujące, że zakończenie przepowiedni, św. Malachiasza jest w kompletnej zgodzie z rozdz. 17 Apokalipsy św. Jana z Patmos. Biblijna hermeneutyka zajmuje się odkrywaniem sensu tego, co religijny autor w sposób symboliczny zapisywał w swoim objawieniu. Pozwala na dokonywanie takich porównań. W ostatnim wersie rozdziału 17 Apokalipsy czytamy:

“A niewiasta, którąś widział, jest miasto ono wielkie, które ma królestwo nad królami ziemi”

Kiedy Jan z Patmos pisał swoją Apokalipsę, Imperium Rzymskie było u swojego szczytu. Dlatego nietrudno było odgadnąć, jakie miasto miał Jan na myśli pisząc, że mieszkali w nim królowie ziemi. Z kolei w wersie 9, 17 rozdziału Apokalipsy można przeczytać, że:

“Tuć jest rozum mający mądrość: Te siedem głów są siedem gór, na których niewiasta siedzi”

Tak, więc jeśli kobieta jest miastem, które panuje nad światem a siedem głów to siedem wzgórz, to wszystko wskazuje, że jest to siedem wzgórz, na których leży Rzym. I jest to,to samo miasto, o którym pisze Malachiasz.

Na tym tle pojawia się w Apokalipsie postać Antychrysta. Jest on w interpretacjach znawców Biblii uważany za osobę świecką, która stanie na czele świata a któremu będzie oddawana niemalże boska cześć. O takiej osobie, którą nazywamy Antychrystem wspominają także inne teksty biblijne jak np. proroctwa Daniela. Ale Antychrystowi ma towarzyszyć także bliski współpracownik, zwany Fałszywym Prorokiem. Jest on opisywany jako ktoś, kto posiada

“rogi jak u owcy, lecz przemawia jak smok”.

Owca jest tradycyjnie postrzegana jako symbol chrześcijaństwa a więc opisana osoba byłaby kimś w rodzaju przywódcy religijnego. Z kolei smok jest tu bez wątpienia symbolem szatana. Tak, więc zadaniem Fałszywego Proroka jest wspieranie Antychrysta. Ma on pokazywać rozmaite cuda na oczach ludzi i sprowadzić na ziemie ogień z nieba. Jako autorytet religijny ma uwiarygodnić Antychrysta i skłonić ludzi, aby oddawali mu boską cześć.

Apokalipsa z pewnością nie jest najłagodniejszą przepowiednią, bo mówi o straszliwym gniewie bożym. Jednak z punktu widzenia chrześcijan Apokalipsa powinna być zdarzeniem radosnym, bo obwieszcza drugie przyjście Chrystusa na ziemię, kiedy Bóg ma się rozprawić ze złem raz na zawsze. W ostatnim rozdziale Apokalipsy można przeczytać, że to wydarzenie obetrze wszystkie łzy i wysuszy wszystkie oczy a świat znajdzie się znów w swojej pierwotnej, idyllicznej kondycji. Jedynym problemem wydaje się być po właściwej stronie toczącej się bitwy.

A trafność niektórych wizji św. Malachiasza daje dużo do myślenia. Np. Benedykt XV, który był papieżem w latach 1914-1922. W przepowiedni Malachasza opisano jego rządy jako Religio depopulata – depopulacja religii. Taki opis – robiony zwłaszcza w Średniowieczu – jest niezwykle ryzykowny i łatwy do obalenia. Tymczasem w latach pontyfikatu tego papieża trwała I Wojna Światowa, która przysporzyła ogromnych strat szczególnie dla Kościoła Katolickiego Miliony chrześcijan zginęły w okopach na polach bitew. Kolejne miliony ludzi porzuciły wiarę przyłączając się np. do bolszewickiej rewolucji. Nieoczekiwanie krótkie motto obok imienia Benedykta XV nabrało sensu…

Apokalips wg św. Jana i przepowiednia Malachiasza obok innych pism religijnych są powszechnie znane i trzeba założyć, że znają je także ludzie, którzy znajdują się w samym centrum wydarzeń opisywanych w przepowiedniach. Można założyć także, że ludzie ci znając te przepowiednie naginają rzeczywistość do tego stopnia, że ma się wrażenie, że przepowiednia nieoczekiwanie spełnia się na naszych oczach. W historii kościoła można znaleźć papieży, którzy dokonali rozmaitych zabiegów po to, aby pomóc w spełnianiu się tej przepowiedni. Benedykt XVI jest tego przykładem, bo przyjmując takie właśnie imię nawiązuje do zakonu Benedyktynów, którego symbolem była gałązka oliwna, co odpowiada mottu 111 papieża: Gloria olivae. Pius XII (1939-58) określony był mottem Pastor Angelicus. Takie określenie oznaczające pasterza aniołów i jest ono mętne i niejasne. W czasie wojny Pius XII stworzył film propagandowy o samym sobie i o tym, jakim wielkim jest papieżem. Film nosił tytuł…… “Pastor Angelicus”. Dlatego oczekiwaniu na Piotra Rzymianina musimy rozglądać się za różnorodnymi symbolami.

Obserwując sytuację rozgrywającą się w Watykanie nadal wszystko wskazuje na to, że Benedykt XVI został zmuszony do abdykacji z powodów takich jak choćby finanse watykańskie, seks skandal i inne. Sytuacja ta w sposób idealny wręcz spełnia średniowieczną przepowiednię, która z zaskakującą wytrwałością była podsycana w Kościele Katolickim przez kilkaset lat.

Richard Gleaves w swoim znakomitym blogu: Uncommon Sense (Niezdrowy rozsądek) w artykule pt. “A Trail of Breadcrumbs: The Resignation of Pope Benedict and the Great Financial Collapse” (Idąc śladem okruchów: rezygnacja papieża Benedykta i Wielka Zapaść Finansowa), łączy ze sobą 5 znanych publicznie osób, które być może mocno związane są z tym, co właśnie wydarzyło się w Watykanie. Są to: prezydent USA Barack Obama, były szef Federal Reserve Paul Volcker, były dyrektor MFW Michel Camdessus, wpływowy watykanski kardynał Peter Turkson i oczywiście sam Benedykt XVI.

Szczególnie interesująca jest osoba nr 3 na tej liście – Michel Camdessus. Richard Gleaves pisze o nim:

“18 grudnia, tuż przed przedostatnim spotkaniem grupy, zmarł Thomasso Padoa Schioppa i wówczas pojawił się trzeci człowiek naszego szlaku okruchów. Nowy szef Palais Royal Initiative: Michel Camdessus, francuski ekonomista, były dyrektor Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Grupa doszła wówczas do porozumienia. Palais Royal Initiative opublikowała raport w styczniu 2011 r., który wzywał do stworzenia ponadnarodowych sił bankowych, poza kontrolą jakiegokolwiek rządu (czyżby chodziło o BIS – Bank Rozrachunków Międzynarodowych?), i która także stworzyłaby globalną rezerwę walutową w formie SDR (Special Drawing Rights – specjalne prawa ciągnienia), jednostki stworzonej w Bretton Woods w 1944 r. W skrócie chodzi o to, że starzy koledzy Camdessusa z IMF i z BIS chcieli przejąć międzynarodowe finanse. Trudno jest mieć do nich pretensje, że próbowali – prawda? Camdessus przedstawił dokument francuskiemu prezydentowi Sarkozy i raport został rozpowszechniony 5 października 2011 r., razem z dokumentami dotyczącymi krajów G-20, co wyglądało jakby raport został napisany właśnie dla tych krajów.”

style=’orphans: auto;text-align:start;widows: auto;-webkit-text-size-adjust: auto; -webkit-text-stroke-width: 0px;word-spacing:0px’ title=”Cardinal Peter Turkson of Ghana in 2005.” class=”alignleft size-full wp-image-14789″ v:shapes=”_x0000_i1026″>

Następną osobą na liście Gleavesa jest kardynał Peter Turkson.

“Turkson jest prefektemPapieskiej Rady Iustitia et Pax. 23 października, 2011 r., (18 dnia po prezentacji dla krajów G-20) PRIetP zaskoczyła wielu propozycją, która przeklinając bałwochwalstwo wolnego rynku wezwała do stworzenia ponadnarodowej instytucji bankowej, identycznej z tą proponowaną przez grupę Palais Royal. Przypadek? Z pewnością nie, jeśli spojrzeć na listę doradców Papieskiej Rady. Wśród wielu nazwisk znajduje się także Michel Camdessus.”

Turkson to sławny, czarny kardynał z Afryki, który jest jednym z mocnych kandydatów do papieskiego tronu. Turkson wzywa także do stworzenia globalnego pieniądza. Benedykt XVI przygotował już teren pod taki obrót przypadków, oświadczając, że świat potrzebuje globalnego autorytetu moralnego. Papież oczywiście sugerował, że on sam jest takim autorytetem podobnie jak instytucja papiestwa trwająca od wieków.

Nawet znany przeciwnik władzy kościelnej w Średniowieczu – Dante Alighieri napisał, że: “praktykowanie naturalnych cnót pozwala człowiekowi na stworzenie globalnego rządu”. Co oznacza, że w instytucji Kościoła Katolickiego element dążący do stworzenia systemu rządów globalnych jest osadzony już od wieków. Wiemy z historii, co to oznacza. Za każdym razem, kiedy Kościół osiąga większe wpływy w świecie – staje się przyczyną niezliczonej ilości nieszczęść. Wydaje się wiec, że taki jest cel podtrzymywania tej średniowiecznej przepowiedni biskupa Malachiasza, która funkcjonując już w ludzkiej świadomości, pozwoli na realizację globalnych planów, w których KK odgrywałby istotną, jak niewiodącą rolę. Przepowiednie z samej swojej natury są dość łatwe do manipulowania, co tworzy pokusę zastosowania ich do osiągnięcia innych, ukrytych celów. Apokaliptyczna wizja końca Kościoła być może, więc z apokalipsą nie ma nic wspólnego.

Załóżmy, więc że każda forma przepowiedni, wieszcząca w jakiejś formie koniec świata (mieliśmy niedawno do czynienia z przepowiednią Majów i 2012 rokiem a teraz pojawia się przepowiednia wieszcząca koniec Kościoła i nadejście Antychrysta (Nostradamus) ) – jest prostym oszustwem. Każda z nich jest przeprowadzana w sposób niezwykle precyzyjny, z góry zakładając efekt, jaki chce osiągnąć. Wystarczy przeanalizować sposób, w jaki umiejętnie podgrzewano rzekomy Koniec Świata, zaznaczony w Kalendarzu Majów. Dlatego obserwując dalszy rozwój wypadków trzeba mieć takie krytyczne spojrzenie na przepowiednię na uwadze.

Dante Alighieri ostatniego papieża, który abdykował 600 lat przed Benedyktem XVI umieścił w dolnej części swojego Inferno. Ciekawe, gdzie Dante znalazłby miejsce dla Benedykta a także i to, w jaki sposób Kościół będzie traktował papieża, który dobrowolnie zrzekł się wykonywanej przez siebie funkcji absolutnego zwierzchnika Kościoła Katolickiego.

Oficjalnym powodem abdykacji Benedykta XVI był jego rzekomo kiepski stan zdrowia, ale nawet postronny obserwator może stwierdzić, że Benedykt na człowieka chorego wcale nie wygląda. Ma podobno niezły apetyt a tylko w 2012 r. odbył odległe zagraniczne podróże do Meksyku i na Kubę. Tradycyjnie obligacją papieża było sprawowanie swojej funkcji aż do śmierci, niezależnie od stanu zdrowia i cierpienia, jakie związane było sprawowanie przez niego swoich obowiązków. Tymczasem Benedykt nie wygląda nie tylko na chorego, ale tym bardziej na cierpiącego! Siłą rzeczy powstaje pytanie czy Benedykt XVI abdykował z własnej woli, czy też został do tego zmuszony. I kto – w takim razie – ma aż tak wielką władzę, że zdołał zmusić papieża do podjęcia takiej radykalnej decyzji. Przywodzi to także na myśl krótkie rządy i gwałtowną śmierć papieża Jana Pawła I.

Tego typu pytania z pewnością znajdą swoją częściową odpowiedź wraz z wyborem nowego papieża, dzięki analizie ludzi będących w jego kręgu władzy. Do niedawna ekspertem w kwestii tego, co dzieje się wewnątrz Watykanu był z pewnością mnich Malachy Martin, który zdobył swoją wiedzę pracując dla wielu wpływowych kardynałów` by zostać w końcu jednym z doradców Pawła VI. W jednej z prywatnych rozmów z historykiem chrześcijaństwa Michaelem Hoffmanem na temat wyboru papieża po Pawle VI miał on powiedzieć, że kardynał Pironio jest wybrańcem watykańskiej kryptokracji i to on zostanie przyszłym papieżem. Jednak wówczas inicjatywę przejął kardynał Giovanni Benelli z Florencji, który w ciągu kolejnych kilku dni konklawe przedstawił “teczki” kardynałów zwolenników Pironio. W teczkach wg Martina znajdowały się zdjęcia dziewczyn i chłopaków popierających Pironio kardynałów a także dokumenty potwierdzające ich przynależność do masonerii. W rezultacie najbardziej wpływowa grupa w Watykanie została pokonana i Albino Luciani – kardynał z Wenecji doprowadził do wyboru przyszłego Jana Pawła I, który zakończył swoje życie 33 dni później (liczba 33 jest jedną z magicznych liczb w numerologii i z pewnością nie jest tu przypadkowa). To pokazuje, że konklawe wcale nie przebiega w atmosferze świętości i modłów, bo chodzi tu głównie o wpływy bogactwo, jakie staną się udziałem tych, którzy poparli właściwego kandydata.

Bogactwo i jego gromadzenie jest jednym z głównych problemów moralnych, z jakim musi zmierzyć się Kościół – włączając w to kwestię lichwy. Jezus Chrystus i jego Apostołowie głosili, że miłość do pieniędzy jest przyczyną wszelkiego zła. Przez całe Średniowiecze Kościół gorzej lub lepiej dawał sobie rade z tym problemem i dopiero w czasach Renesansu od czasów papieża Leona X, w jego szeregi wdarli się ludzie o innej wizji na kwestię lichwy. Sam Leon X zdawał sobie z tego sprawę widząc w lichwie przyczynę przyszłego rozłamu w chrześcijaństwie i powstanie protestantyzmu. Martin Luter protestował na drzwiach katedry w Wirtemberdze właśnie przeciwko lichwie, sprzedawaniu odpustów a także konsumpcyjnemu stylowi życia ludzi Kościoła, – co było bezpośrednio z lichwą związane. Leon X wydał wówczas zezwolenie na udzielanie 5% pożyczek (w 1515 r.) pod warunkiem, że udzielano je biednym.

Pod koniec Renesansu sposób myślenia, jaki reprezentował Watykan znany jest pod nazwą nominalizmu, który reprezentował niemiecki teolog z Tybingi Johann Eck. Jest on znany w historii jako nemezis Martina Lutra. Ich debaty znane były w chrześcijańskim świecie i Eck zażarcie bronił pozycji papieża. Ciekawostką jest jednak fakt, że Eck potępiając lichwę sam był agentem ówczesnych bankierów niemieckich cesarzy – Fuggerów. Fuggerowie płacili mu za

każda debatę, w której bronił prawa do pobierania 5% od pożyczonej na cele komercyjnej kwoty.

Rodzina Fuggerów była wówczas bajecznie bogata i posiadała wpływy na niemalże wszystkich dworach europejskich. To dzięki nim hiszpańscy konkwistadorzy byli w stanie wprowadzić zrabowane złoto Azteków i Inków do europejskiego obiegu. Fugggerowie byli rozległą rodziną i jedna z jej gałęzi osiedliła się w Polsce, gdzie byli znani jako Fukierowie. Wraz z potęga i wpływami finansowymi pojawiły się w rodzinie Fuggerów tytuły hrabiów a nawet książąt Rzeszy.

To, dlatego bardzo cierpieli, że sposób, w jaki zdobyli fortunę jest kojarzony z lichwą. Chcieli należeć do najwyższego poziomu arystokracji i Eck miał im pomóc w rehabilitacji ich reputacji. Paradoksem w tym wszystkim jest fakt, że bez chciwości Kościoła, lichwy i sprzedaży odpustów, Renesans nigdy by się nie wydarzył a artyści tacy jak Michał Anioł czy Da Vinci do dziś pozostawaliby nieznani. Wszystko to jednak wydarzyło się kosztem najuboższej klasy społecznej, która niewolniczą pracą musiała zapłacić za wyrafinowany gust i przepych, w którym przodował papież, budując swój pałac w Watykanie i dając tym samym przykład do naśladowania swoim kardynałom i biskupom. Renesans – oprócz niezwykłych dziel sztuki i literatury stworzył przede wszystkim potęgę pieniądza, który jest naszym przekleństwem po dziś dzień. Nieoczekiwanie Kościół przemienił się w instytucję, która zamiast o dusze powierzonych jej owieczek bardziej dbała o życie doczesne stając się nie tylko istotnym graczem politycznym w ówczesnym (a także współczesnym) świecie przy jednoczesnej koncentracji swoich wysiłków na powiększanie własnego bogactwa, głównie przez pożyczanie pieniędzy na procent. Kolejne wstrząsy w instytucjach finansowych powiązanych z Watykanem wskazują jasno, że niewiele się w tym temacie zmieniło a do przypadku Benedykta XVI pasuje przysłowie, „jak nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze”.

katz.jpg

JP2-Wojtyła-Katz błogosławi neo-„księdza” Marciela Maciela, powszechnie znanego masowego arcygwałciciela dzieci, szefa Legionistów Chrystusa i Regnum Christi

Abdykacja papieża Benedykta XVI to precedens, który niesie ze sobą sporą ilość rozmaitych konsekwencji. Np. Stolica Apostolska nieoczekiwanie przypomniała rządowi włoskiemu o traktatach laterańskich, które wyodrębniły polityczną i terytorialną niezależność Watykanu od Włoch. Przypomnienie to z pewnością związane było z procederem prania brudnych pieniędzy, które zostały wykryte w rzymskich bankach i w tej sprawie wszczęto we Włoszech śledztwo. Traktaty laterańskie zostały podpisane 11 lutego 1929 r., przez kardynała Gasparri i Benito Mussoliniego.

W traktatach określono osobę papieża jako święta, ludzi mieszkających w Watykanie za nietykalnych a Włochy zobowiązały się wypłacać Stolicy Apostolskiej trybut. Tak, więc za powstanie Watykanu we współczesnej formie odpowiada twórca faszyzmu Mussolini a kuriozalne państwo kościelne nie posiada swoich obywateli a jedynie pracującą tam katolicką biurokrację. Na dodatek osoby pracujące w Watykanie nie podlegają prawu włoskiemu i rząd włoski nie może takich ludzi aresztować lub osadzać w więzieniu. Po swojej abdykacji Benedykt zachowa tytuł biskupa Rzymu w stanie spoczynku i resztę swoich dni spędzi w murach Watykanu, w obawie przed rozmaitymi procesami sądowymi (np. w kwestii pedofilii w KK), które mogłyby stać się jego udziałem gdyby opuścił Stolice Apostolską i udał się np. do Niemiec.

Tak, więc na naszych oczach spełnia się przepowiednia irlandzkiego biskupa Malachasza z r. 1139, który w ekstatycznym transie określił krótkim mottem każdego kolejnego papieża, jaki miał zarządzać Kościołem Katolickim aż po jego ostatnie dni. Malachiasz był bliskim przyjacielem św. Bernarda z Clairvaux i przybył do Rzymu, gdy papieżem był Innocenty II. W swojej wizji Malachiasz przepowiedział 112 kolejnych papieży. Motta, jakimi Malachasz ich określał najczęściej nawiązywały do imienia, wydarzeń lub czynu, który charakteryzował rządy takiego papieża. Co wydaje się faktem zagadkowym, przepowiednia św. Malachiasza po jej spisaniu zniknęła na kilkaset by pojawić się ponownie w 1595 r.. Wówczas podejrzewano, że jest to jakieś fałszerstwo. Trwało to jednak krotko, bo do momentu, kiedy motta zapisane w dokumencie w niezwykły sposób zaczęły potwierdzać tożsamość kolejnych papieży. Kościół nigdy oficjalnie nie uznał tej przepowiedni, ale też jej nie zaprzeczył, mimo, że miał na to wiele okazji. Np Jan Paweł II w przepowiedni Malachiasza był określany mottem “De labore Solis” czyli “z pracy słońca”, co miało oznaczać zaćmienia Słońca. Karol Wojtyła urodził się w 1920 r., w dniu, w którym miało miejsce zaćmienie Słońca. Kardynał Ratzinger ustalając datę pogrzebu polskiego papieża, wyznaczył dzień, w którym również było zaćmienie słońca. Z pewnością zdawał on sobie sprawę z przepowiedni i sam przyjął imię, które jej odpowiadało.

Benedykt XVI był na tej liście 111 papieżem. Jego mottem w przepowiedni Malachiasza było “Gloria olivea” – chwała oliwce, bo – jak pisałem o tym w poprzednich częściach – kojarzono ją z zakonem Benedyktynów, których była symbolem. Mało znanym faktem jest to, że wewnątrz tego zakonu istniała grupa, zwana Oliwetanami, która wierzyła, że ich misją jest przygotowanie świata na nadchodzącą apokalipsę, o jakiej wspominał sam Jezus w Ogrodzie Oliwnym. Mówił on wówczas o ludziach, którzy będą siać zło w jego imieniu. Apokalipsa ta – zwana małą apokalipsą nie dotyczy końca świata, w jakim żyjemy a raczej poważnego kryzysu w Kościele. Wynika z tego, że jeśli w tym czasie miałby pojawić się jakiś Antychryst, to byłby nim prawdopodobnie sam papież i jego Kuria. Wówczas jedynym ratunkiem dla tak pojętego Kościoła byliby prości wyznawcy Chrystusa, opuszczeni i zdradzeni przez swoich pasterzy. Z tego punktu widzenia, papież, którego określa “Gloria olivae” jest tym, od którego zaczyna się duchowy kryzys. Na dziedzińcu przed bazyliką św. Pawła za Murami w Rzymie, znajduje się galeria przedstawiająca portrety wszystkich papieży. Po zawieszeniu portretu Benedykta XVI zostało tam jeszcze jedno wolne miejsce, dla papieża, który w przepowiedni św. Malachiasza oznaczony został imieniem Petrus Romanus, za którego panowania miasto Rzym ma zostać unicestwione.

Historia Kościoła przez 2 tys. lat jego istnienia jest pełna wzlotów i upadków, co nie dziwi, bo trudno sobie wyobrazić, aby było inaczej w zderzeniu ezoterycznej filozofii z korporacyjną w swoim stylu organizacją kontrolującą religię. Dziś kryzys w Kościele widoczny jest gołym okiem. Rozpoczął się on jednak wiele lat temu a jego ofiarą padł Jan Paweł I, który był papieżem przez niewiele ponad miesiąc. Okoliczności jego śmierci wskazują, że niekoniecznie zakończył on życie z przyczyn naturalnych. Zmarł w dniu, w którym zamierzał rozpocząć porządkowanie spraw związanych z bankiem watykańskim. Notatki na temat tych zmian znaleziono rozrzucone na jego łóżku. Jako pierwszy, przy łożu śmierci Jana Pawła I – zaraz po jego osobistej obsłudze – znalazł się sekretarz stanu, kardynał Jean-Marie Villot. Villot zabrał z sypialni papieża słoik z lekami na nadciśnienie a także paczkę żelków, które Jan Paweł I jadł w łóżku. Kiedy pojawiły się głosy, aby dokonać autopsji ciała papieża, Villot przeciwstawił się temu twierdząc, że czegoś takiego nie ma w tradycji Watykanu, co nie jest prawdą, bo autopsja papieża miała miejsce w XIX w. i Villot musiał dobrze o tym wiedzieć. 18 dni później wybrano na tron papieski Jana Pawła II a kardynał Villot zmarł nieoczekiwanie na bronchit w marcu następnego roku. Francis Ford Coppola wykorzystał tą historię do nakręcenia “Ojca Chrzestnego III”, co spotkało się z wielkim niezadowoleniem Kościoła. Kto wie… być może filmowa fikcja okazała się być tym razem zbyt blisko prawdy.

Tajne Bractwo Losu

Jedno słowo prawdy, przeważa szale świata.

” Nie można pozwolić ludziom na odkrycie prawdy, że domokracja, której tak bardzo pragną i której się tak głośno domagają jest niczym fantastyczna, ogólnoświatowa gra, jedynie spiskiem wymyślonym przez maleńką, ale bezwzględną bandę ukrytych doradców i mistrzowskich iluzjonistów”

Książka autorstwa T.Marrsa została wycofana ze sprzedaży w USA i Kanadzie …

Pozycja ta zawiera wszystkie pytania i odpowiedzi … co kryje się za kulisami państw, banków i religi.
Kim jest wielka 9-ta, jak wygląda prawdziwa władza swiata , jaką role spełniają illuminati, masoni, członkowie czaszki i piszczeli…

Dokładne opisy rytuałów Tajnego Bractwa Losu, Czaszki i Piszczeli, Rytuał Tworzenia Nowego Człowieka, Rytuał Udręczenia i Rytuał Nicujący…

Kim jest Maurice Strong, jaką role odegrał w tworzeniu Nowego Porządku Wieku Jan Paweł II, rodzina Rotschildów i Rockefellerów oraz kim jest rodzina Bushów…

Czym jest człowiek świetlisty, czym jest kult Sri Aurobindo znany jako kult słońca lub Amona Ra…

Jakie firmy ,banki i fundacje zostały stworzone aby wdrożyć projekt NWO w życie , gdzie znaleźć ich spis …

Zestawienie proroctw Biblijnych i marzeń okultystów o Nowym Porządku Świata i Nowym Człowieku …

Czym jest fabuła fikcji i czym są zamachy fałszywej flagi…

Czym jest klub Bilderberga , Komisja Trójstronna, okrągły stół , jaką role odegrał Gorbaczow w kreacji Państwa Globalnego …

Tak naprawdę ta książka jest jedyną pozycja jaką musisz przeczytać aby poznać schemat funkcjonowania współczesnego świata …

Zamówienia : ligaswiata@gmail.com Wersja elektroniczna 10 złotych , wersja CD/DVD 25 złotych .

Przy zamówieniach DVD Biblia Prawdy – Tajne Bractwo Losu – gratis

Miłej lektury

Jeśli masz pomysł na własnego E-booka, ciekawą pozycje będąca kompilacją Twoich tekstów, wierszy… napisz pomożemy wydać i wypromować …

20121127-212723.jpg